W poszukiwaniu utraconego raju

 

 

 

 

 

 

 

Tadeusz Paleczny

Kraków 1998

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przedmowa

 

Książkę tę zainspirowała konieczność uzupełnienia treści mojej wcześniejszej pracy pt. Kontestacja. Formy buntu we współczesnym społeczeństwie, wydanej przez Zakład Wydawniczy „Nomos” w 1997 roku. Wymieniłem w niej sekty jako pewien typ grup subkulturowych o orientacji wspólnotowo-ideologicznej, i nie mogłem im poświęcić - z uwagi na ogólny charakter analizy  - więcej miejsca niż pragnąłem i zamierzałem. Prawdę mówiąc - zdając sobie sprawę z rozmiarów zjawiska oraz stopnia komplikacji zagadnień związanych z teoretycznymi wysiłkami zmierzającymi do ustalenia czym jest sekta - celowo zrezygnowałem z prób bardziej szczegółowych opisów przynależności do sekt jako pewnego rodzaju kontestacji religijnej, odkładając to zadanie na później. To „później” następuje w tej właśnie książce. Informuję o tym potencjalnego czytelnika zdając sobie sprawę z faktu, że spora część sądów i stwierdzeń zamieszczonych w tej książce będzie czytelniejsza i łatwiejsza w odbiorze po lekturze poprzedniej pracy.  Publikacja ta wyrasta z kontynuacji moich poglądów wypowiedzianych wcześniej i  pomimo tego, że stanowi samodzielną całość, jest tylko częścią tryptyku, którego ostatnim elementem składowym ma być pisana aktualnie przeze mnie książka o formach kontestacji awangardowo-twórczej.

Na temat sekt  wypowiedziano i napisano ogromną ilość opracowań. Trawestując słynne powiedzenie Henri Poincaré można uznać, iż przyniosły one więcej opisów  niż eksplanacyjnych rezultatów. Nawet mało krytyczny czytelnik będzie miał zapewne prawo sądzić, iż wcale nie zmieniam w tej książce istniejącego stanu rzeczy. Nie zmierzam w niej bowiem do sformułowania jakiejkolwiek pełnej i systematycznej definicji sekty czy grupy kultowej, wychodząc z założenia, iż jest to zadanie z góry skazane na niepowodzenie. Podejmuję się jedynie zadania analizy przyczyn trudności w definiowaniu sekty,  dokonując swych poszukiwań z punktu widzenia socjologa. Dlatego w pracy tej znajduje się nieroporcjonalna w stosunku do odpowiedzi duża ilość pytań. Sposób konstrukcji analizy oraz przyjęte założenia rodzą liczne kontrowersje. W całości obciążają one jedynie i wyłącznie autora.

Książka ta „skalana” jest w dużym stopniu „pierworodnym grzechem” niepoprawności naukowej.  Nie stanowi ona jednak dysertacji ani dzieła opartego na ścisłej metodologii, lecz ma charakter pracy popularno-naukowej. Dokonuję w niej pewnej systematyzacji problematyki związanej z sektami, lokując ją w kontekście zjawisk kontestacji. Pragnę też  przy jej pomocy wywołać nastrój do refleksji na temat sensu istnienia sekt, nawet gdyby miał on wyrastać ze sprzeciwu wobec poczynionych przeze mnie stwierdzeń.

W celu redukcji własnych niepokojów powstałych w trakcie pisania tej książki, korzystałem z pomocy specjalistów w zakresie religioznawstwa. Dyskutowałem z wieloma z nich, pozostając najczęściej w opozycji do ich typologii i paradygmatów. Przy tej okazji przyznać muszę, że najmniejsza ilość sądów, z jaką przyszło mi się niezgodzić, pochodziła od pani Dr Ireny Borowik i mgr Tomasza Porębskiego. Jestem im wdzięczny za merytoryczną pomoc i inspiracje teoretyczne, z których większość wykorzystałem w tej książce, niekoniecznie być może zgodnie z ich sugestiami.

Wielką pomocą przy ostatecznej redakcji książki - znacznie wykraczającą poza obowiązki recenzentów - służyli mi prof. dr hab.  Maria Libiszowska-Żółtkowska oraz Włodzimierz Pawluczuk. Dziękuję im za wszystkie rady. Zarówno wykorzystane jak i odrzucone okazały się niezwykle przydatne, a za użytki z nich poczynione  ponoszę całkowitą odpowiedzialność.

 

 

 

 

 

 

 

Wstęp.

 

Nie jest to książka o religii czy religijności. Nie ma na celu opisu żadnego z istniejących systemów wierzeń ani ambicji sporządzania monografii któregokolwiek z funkcjonujących Kościołów czy sekt religijnych. Zmierzam w niej raczej ku próbie odnalezienia odpowiedzi na pytanie o granice ludzkiej iluzji, nadziei i determinacji w poszukiwaniach zasady harmonii, ładu duchowego i społecznego, dróg wiodących do wyzwolenia od ziemskich udręk i cierpień. Życie ludzkie skrywa w sobie wiele dramatów, z których kilka ma podstawowe, decydujące znaczenie dla aktywności społecznej i psychiki jednostek. Fundamentalnym dramatem zaś jest skończoność ludzkiego poznania, ulotność i tymczasowość świadomości istnienia, zdeterminowana faktem cielesności i biologiczności tajemnica śmierci.

Człowiek w trakcie swojej ziemskiej egzystencji nieustannie natyka się na granice poznania. Poczynając od mitycznego początku wiedzy racjonalnej, biorącej swoją genezę z aktu zerwania owocu z rajskiej jabłoni poznania złego i dobrego, ludzie stale poszukują drogi powrotnej ku tej pierwotnej, rajskiej, boskiej formie świadomości, oznaczającej niewinność,  jedność z otaczającym światem i Bogiem Stworzycielem. To, że owa biblijna iluzja raju obejmowała jedynie dwoje ludzi - Adama i Ewę - nie osłabia siły oddziaływania zawartego w niej przekazu o możliwości wydostania się poza ramy własnych ograniczeń i ułomności, związanych z faktem obciążenia cielesnością i grzechem pierworodnym.

 Jednym z podstawowych filarów ludzkiej wiedzy jest przekonanie o przemijalności ludzkiego życia, świadomość związanych z nim cierpień, bólu i przykrości. Życie jest procesem gromadzenia doświadczeń. Według słów jednego z teologów: „Kto gromadzi wiedzę, gromadzi ból”. Plastrem na rany społecznej egzystencji, lekiem na ból towarzyszący konkretnemu bytowi stała się religia.

Tam, gdzie kończy się ludzka wiedza, rozpoczyna się wiara. Świadomość ludzkiej niedoskonałości oraz ograniczoności prowadziła od zarania dziejów do wyjaśnień opierających się na schematach mitycznych, irracjonalnych, odwołujących się do zjawisk nadprzyrodzonych. Śledząc historię ludzkich dokonań trudno jest oprzeć się wrażeniu, że człowiek nie byłby tym, czym jest, gdyby nie miał Boga. Religia jest uniwersalnym i niezbywalnym składnikiem ludzkiej kultury. Pozostaje zarazem najbardziej autonomiczną i samodzielną częścią każdego systemu aksjonormatywnego.  ( Durkheim 1983, Troeltsch 1983, Weber 1956, Weber 1984 ).

Istnieje wiele różnorodnych definicji religii. Żadna z nich zdaje się nie spełniać kryteriów wyłączności i jednoznaczności.  ( Durkheim 1983, Weber 1956, Weber 1994, Piwowarski 1996, The New Grolier Multimedia Encyclopedia:Religion 1993, The American Heritage Dictionary:Religion 1995, Zarys dziejów religii 1986: 10-19 ). Próby określenia czym jest religia wydają się z góry skazane na niepowodzenie. Każdy system wierzeń odzwierciedla się bowiem w kulturze, normach i wartościach oraz obiektywizuje w ceremoniałach, obrzędach kultowych, hierarchiach kościelnych ,organizacjach i instytucjach, w końcu zaś w życiu społecznym a także psychice jednostek. Religia jest złożonym systemem społecznym obejmującym zarówno elementy świadomości,w tym mit, naukę, sztukę czy prawo i konkretno-historyczne światopoglądy, jak i realne urządzenia społeczne czy materialne atrybuty wiary. W skład religii wchodzą: doktryna, kult, organizacja i przeżycia ludzkie. ( Zarys dziejów religii 1986:17 ).  Poszczególne elementy składowe warunkują się nawzajem, współkształtują i uzupełniają, tworząc złożony system społeczno-kulturowy. Religia tworzy i kreuje wielkie i małe grupy społeczne, wyznacza hierarchie i wzory zależności, ustala normy oraz wartości. Porządkuje zjawiska i wprowadza pewien kanon ładu, w którym centralne miejsce i najważniejszą rolę pełni Bóg i wyznaczone przez doktrynę religijną obszary sacrum.

Religia umiejscawia człowieka nie tylko w skali ziemskiego globu, ale nadaje mu charakter bytu ponadczasowego. Tylko dzięki wierzeniom religijnym człowiek może się uwolnić od przekleństwa śmiertelności, poczucia nicości i bezsensu egzystencji. W tworzeniu kompletnego schematu wyjaśnień kondycji ludzkiej w skali kosmosu, religia uwzględnia trzy grupy relacji wynikające z ziemskiej egzystencji gatunku.

1. Grupa pierwsza opiera się na uzasadnianiu rodzajów więzi łączących człowieka z przyrodą, światem materialnym, zjawiskami wyjaśnialnymi i poznanymi naukowo jak i  niezrozumiałymi dla umysłów ludzkich i niezbadanymi. W tej mierze religia - w odróżnieniu od racjonalnych systemów normatywnych, w tym nauki - posiada monopol na całościowe, globalne ujęcia pozycji i roli gatunku ludzkiego. Uzasadnienia te opierają się na wierze w nadprzyrodzoną moc boskiego demiurga, przyjmują schematy rozumowania oparte na predystynacji i nadrzędności woli bożej. Jest to najstarsza grupa relacji łącząca religię z innymi elementami kultury, w tym mitem, prawem czy sztuką. Ewolucja wierzeń i kultów przebiegała od prymitywnych, pierwotnych form fetyszyzmu, totemizmu i animizmu, które polegały głównie na nadawaniu konkretnym zjawiskom przyrodniczym - zwłaszcza kosmicznym - cech nadprzyrodzonych i boskich.

Człowiek pozostaje częścią przyrody. W wielu religiach postrzegany jest jako jej centralna i najbardziej rozwinięta część, lecz zanim tak się stało, ludzie uznawali wyższość sił kosmicznych i przyrodniczych nad potencją intelektualną człowieka.

2. Drugi rodzaj relacji opiera się na wyróżnieniu kategorii zjawisk społecznych, sieci interakcji i stosunków interpersonalnych, zarówno pomiędzy pojedynczymi osobnikami jak i różnorodnymi zbiorowościami społecznymi. Religia stanowi integralny, często podstawowy fundament systemu społecznego, wyznacza hierarchie i podziały grupowe.Społeczny element religii ulega stopniowej ewolucji, w miarę rozwoju form życia zbiorowego i zwiększania się złożoności oraz różnorodności systemów społecznych. Jest to zarazem najbardziej zmienny i konfliktogenny obszar relacji łączących to, co zaliczane bywa do sfery sacrum i profanum. (Durkheim 1983:9)

3.Trzecim obszarem relacji na których opiera się religia jest jej związek  ze sferą przeżyć psychicznych, z doznaniami, doświadczeniami i uczuciami jednostek. Psychologiczny wymiar religijności dostarcza po dzień dziesiejszy wiele dowodów na wzajemne warunkowanie się potencjalnych oraz realnych psychicznych  właściwości człowieka i wierzeń religijnych. Mistycyzm, stygmatyzm, nirwana, tak zwane wyższe stany ducha, w tym zachowania ekstatyczne, pozostają fenomenami nierozerwalnie związanymi z religijnością i wiarą. ( Zarys dziejów  religii 1986:10-12 ).

Na gruncie podstawowych teorii socjologicznych wyróżnia się w religii trzy aspekty: poznawczy (naukowy, teologiczny), emocjonaly (psychologiczny) i społeczny (socjologiczny). W trzecim aspekcie kładzie się nacisk na rozumienie religii jako „produktu integracji społecznej i życia grupy”. ( Yinger  1983: 34  ). Ten  ostatni punkt widzenia pozostaje w zgodzie z podstawami  klasycznej analizy socjologicznej religii, skonstruwanymi przez uczonych tej miary co Emil Durkheim  ( Durkheim 1912 ), Max Weber  ( Weber 1922 ) czy Ernst Troeltsch ( Troeltsch 1912).

Niniejsza książka stanowi studium o o społecznych konsekwencjach wierzeń religijnych, o obecności Boga w sieci interakcji międzyludzkich, o formach grupowej organizacji wiary w sposób uznawany za niekonwencjonalny i odrębny od przyjętych i stosowanych na gruncie wielkich, uniwersalnych Kościołów.

O ile da się policzyć występujące w historii ludzkości wyznania i religie, o tyle zabieg taki staje się niewykonalny w odniesieniu do grup i form organizacji zbiorowej wyłonionych ze względu na kryterium wiary. Na nic nie zdają się przy tym klasyfikacje i typologie religii czy grup wyznaniowych, gdyż nie oddają one właściwie żadnej uniwersalistycznej zasady porządkującej fenomen ludzkich wierzeń i relacji łączących cały gatunek z Bogiem. Może z wyjątkiem jednej konstatacji, iż sama wiara jest zjawiskiem stale i koniecznie towarzyszącym ludzkości na każdym etapie jej historycznego rozwoju.

Nie podejmując prób poszukiwania zasad rządzących wyłanianiem się i rozwojem religii, koncentruję się w niniejszej pracy jedynie na szczególnym rodzaju zbiorowości religijnych, jakimi są sekty. To one, grupy-wspólnoty, komuny i sekty, które z trudem poddają się instytucjonalizacji i przekształcają w Kościoły, decydują o różnorodności, wielowymiarowości i inwariantowości aktywności religijnej.

Sekty i grupy kultowe są interesującym, zmiennym, barwnym, niezwykłym obszarem organizacji aktywności religijnej ludzi. Nie sposób ich wyliczyć ani wymienić we współczesnym świecie. Sprawiają, iż ustabilizowane, uniwersalistyczne religie i  wielopokoleniowe  Kościoły nie są w stanie zamknąć się w kręgu własnej doktryny, rzucają wyzwanie ustalonemu porządkowi religijnemu i społecznemu, kwestionują stosowane praktyki i ceremonie, podważają  funkcjonujące kanony i autorytety.

Dlaczego ludzie porzucają wygodne, ustalone miejsce w systemie społecznym i wstępują do sekt budzących niechęć i negatywną reakcję ustabilizowanej większości? W imię jakich racji i wartości członkowie sekt podejmują skrajne wysiłki zmierzające do podniesienia ich gorliwości religijnej? Jakie czynniki decydują o atrakcyjności małych grup religijnych naruszających konwenanse i destabilizujących sztywną strukturę wyznaniową?

Zanim możliwe stanie się podjęcie próby poszukiwania odpowiedzi na te i inne pytania, należy uściślić i zdefiniować grupę religijną występującą pod nazwą „sekta”. Nie będę przy tym w tej mierze bardziej oryginalny ani analityczny niż klasyczni socjolodzy, którzy zmagając się z uściśleniem terminu tego terminu stanęli w obliczu szeregu teoretycznych sprzeczności i trudności empirycznych.  Zbiorowość taka łączy w sobie cechy małej grupy wspólnotowej, pomimo dobrowolności akcesu odwołuje się do zasad pokrewieństwa, skupia jednostki niezadowolone z istniejącej doktryny religijnej, znajdujące w sobie dostatecznie dużo motywacji i odwagi aby sprzeciwić się powszechnie podzielanym normom. Grupy takie niełatwo poddają się zabiegom typologizacyjnym - nie wspominając o rozłącznych klasyfikacjach - ze względu na swoją oryginalność, niepowtarzalność i nietypowość składu. Sekty rzadko  istnieją dłużej, niż trwa jedna generacja, a z zasady obejmują tylko niewielkie fragmenty ludzkich biografii. Znane są wszakże również sekty, których trwanie wykracza poza granice jednego pokolenia. Takie grupy przejawiają tendencję do przekształcania się w zorganizowane Kościoły, chociaż nie jest to zasada bezwyjątkowa, jak np. w przypadku shakersów czy mennonitów. Mimo tego, że z natury połączone więzią bezpośrednią, niekiedy się instytucjonalizują, niezależnie zaś od zasad wspólnotowości, odznaczają się dużym rygoryzmem moralnym i wysokim poziomem organizacji wewnętrznej.

O odrębności sekt decyduje nie tylko rodzaj zakwestionowanych czy uznawanych wartości, typ głoszonej ideologii czy doktryny, charakter praktyk i ceremonii, ale skład  członkowski a także osobowość przywódców. To ich postawy, działania  oraz głoszone idee  decydują o nietypowości, niekonwencjonalności i kolorycie sekty. Zdarza się niejednokrotnie tak, że pomimo znacznej liczby wyznawców, bardziej znana jest osoba lidera sekty, charyzmatycznego proroka, „męża świątobliwego”, mistyka i kapłana niż ideologia czy doktryna grupy.

Sekty posiadają różny rodowód. Nie zawsze stanowią rezultat braku zgody na zastaną rzeczywistość religijną i społeczną, efekt sprzeciwu i buntu wobec sztucznych konwenansów , sztywnych doktryn i powtarzalnych ceremonii. Jednak w ich naturę wpisany jest kontestatorski składnik, nadając im statut opierający się na mniejszościowych, subkulturowych charakterystykach.

Nie wszystkie też pragną naprawiać i zmieniać rzeczywistość zewnętrzną, lecz każda bez wyjątku nastawiona jest na ochronę dóbr duchowych swych członków, troskę o życie pozagrobowe, zorientowana na działania zmierzające do zbawienia.

Niniejsza książka stanowi studium socjologiczne, a nie rozprawę z dziedziny religioznawstwa. Dlatego w analizach genezy, funkcjonowania i zasad działania sekt bardziej interesuje mnie społeczny kontekst w jakim działają, niż stosowane przez nie doktryny i praktyki religijne. W centrum mojej uwagi lokują się społeczne role sekt i ich członków, zwłaszcza zaś znaczenie, jakie przypisuje się ich istnieniu w bliższym i dalszym otoczeniu kulturowym. Konsekwencje wydrębniania się sekt nie ograniczają się bowiem jedynie do wymiaru czysto religijnego, ich funkcje nie kończą się na zadaniach związanych z troską o zbawienie. Rodzą one swoisty ferment ideologiczny, prowadzą do zaburzeń strukturalnych, wywierają wpływ na światopoglądy i osobowość jednostek, w tym nie tylko swych członków.

Nie wiadomo do końca czym są sekty, w jakich kategoriach je definiować i interpretować.

Oznaczają bowiem, po pierwsze, pewien rodzaj światopoglądu, ideologii, stosunku do świata. Reprezentują konkretną religię i mogą być rozpatrywane w płaszczyźnie stanowionych przez nią porządków zjawisk i sposobów ich wartościowania.

Po drugie, mogą być interpretowane jako pewien typ ruchów społecznych. Niejednokrotnie w ramach jednego systemu wyznaniowego funkcjonuje wiele różnego rodzaju zbiorowości. Każda religia wytwarza sobie tylko właściwe formy organizacji grupowej. Sekty są tylko jednym ze sposobów grupowej organizacji kultów, wierzeń i dogmatów religijnych.

Po trzecie wreszcie, sekty lokowane są w obrębie tych fenomenów społecznych, które noszą nazwę grup społecznych.

Ograniczam się w tej pracy do rozumienia sekty jako grupy społecznej. Przynależność do grupy jest uniwersalnym atrybutem ludzkiej kondycji jako istoty społecznej.

Według sądów rozpowszechnionych w liberalnym chrystianizmie, Bóg dał ludziom wolną wolę oraz swobodę w wyborze dróg wiodących do Niego.

 Jednym ze sposobów jej urzeczywistniania jest członkostwo w sektach religijnych.

 

 

 

 

 

 

 

 

I. Obrona prawowierności czyli kontestacja religijna.

 

Czym jest sekta? Grupą czy wyznaniem? Instytucją czy wspólnotą? Ruchem religijnym czy społecznym? Kultem czy ideologią? Światopoglądem czy doktryną? Na wszystkie powyższe pytania istnieją zarówno przeczące, jak i twierdzące odpowiedzi. Sekty odpowiadają bowiem różnorodnym charakterystykom  i posiadają cechy zarówno grupy-wspólnoty jak i instytucji zrzeszenia. Trwają niekiedy w niezmiennym, wręcz zastygłym kształcie organizacyjnym bądź przejawiają niezwykłą dynamikę i przekształcają się z  nielicznej komuny-wspólnoty o mało znanej ideologii w międzynarodowe, olbrzymie Kościoły o obowiązującej wiele milionów ludzi doktrynie religijnej i społecznej.

Dlaczego ludzie zakładają sekty bądź do nich wstępują? Jakie zespoły przyczyn sprawiają, że jednostki i całe grupy porzucają ustalony, dobrze znany, wygodny porządek rzeczy i tworzą nowy  rodzaj ładu grupowego, który naraża je na negatywne reakcje otoczenia? W imię jakich wartości członkowie sekt rzucają wyzwanie dominującej większości i trwają przy swoich poglądach nawet wtedy, gdy narażone one są na dyskryminacyjne i restrykcyjne reakcje kontrolnych segmentów systemu?

Różne są drogi wyłaniania się sekt. Prawie w każdym jednak przypadku stanowią formę odstępstwa, sprzeciwu i buntu wobec panującej rzeczywistości kulturowej i religijnej. Bez względu na to, czy odwołują się do ortodoksyjnych, prawowiernych zasad religijnych, czy pragną bronić jedynego ich zdaniem, boskiego ładu na ziemi, czy też stanowią rezultat rewolucyjnych przeobrażeń świadomości, niezależnie od ich zakresu aktywności, przybierającej najczęściej postać biernej nieingerencji w sprawy realnego świata, stanowią one wyzwanie dla istniejącego porządku religijnego, zagrożenie dla organizacji i instytucji strzegących i kontrolujących zasady sprawowania kultu.

Sekty posiadają nieustalony do końca status, opierając swe istnienie na wolnej woli swych założycieli i członków. Stanowią wyraz spontanicznej, naturalnej i niezależnej od zasad rządzących systemem reakcji na niefunkcjonalność lub sztuczność norm społecznych i religijnych. Odwołują się w swej działalności do indywidualnych praw jednostki, danych każdemu przez Boga Stworzyciela a nie przez Kościół czy jego przedstawicieli.

Sekty naruszają istniejący ład, bez względu na to, czy go krytykują i pragną jedynie ulepszyć, czy też celowo dążą do jego obalenia lub lekceważą jego zasady i nie przestrzegają panujących reguł. Członkowie sekt kwestionują prawomocność i zasadność istniejącego systemu, separując się i odgradzając od świata zewnętrznego, wprowadzając w miejsce istniejących własne zasady i systemy światopoglądowo-ideologiczne. Nie odrzucając religii i Boga, kontestują formy kultu i kościelno-instytucjonalne hierarchie, naruszające ich zdaniem prawowierne, boskie posłanie zawarte w Jego naukach.

Protest i bunt nie stanowią immanentnych, niezbywalnych cech prowadzących do powstawania sekt, jednak stają się ich wyróżnikiem i składnikiem światopoglądu, choćby z uwagi na rodzaj  reakcji religijnej większości. Usytuowanie sekt w otoczeniu społecznym i kulturowym polega zwykle na przeciwstawianiu się istniejącym instytucjom religijnym. Przeciwstawienie to przybiera różne formy i rozmiary, od biernego powstrzymywania się od przestrzegania istniejących zasad i wartości, po czynne działanie w celu ich zniesienia.

Sekty opierają swoje istnienie na specyficznym rodzaju stosunku do rzeczywistości, który polega na jej kontestowaniu. Czym jest kontestacja? Czy ogranicza się tylko do religii?Czy stanowi przekleństwo konieczności czy błogosławieństwo wyboru? Czym jest dla jednostki i społeczeństwa przeciwstawienie się oficjalnym kanonom, podzielanej przez większość doktrynie, rzucenie wyzwania religijnym lub świeckim autorytetom, sprzeniewierzenie ustalonym normom, by przyjąć nowe, kontrowersyjne, budzące negatywną reakcję większości zasady?

Bunt, sprzeciw, opór wobec panującego systemu wartości i norm to formy jednego zjawiska cechującego jednostki i grupy ludzkie, zawierającego w sobie całą esencję właściwości psychicznych i społecznych gatunku ludzkiego. Jednym z określeń tendencji buntowniczych i odśrodkowych w każdym systemie społecznym jest termin kontestacja. Kontestacja oznacza poddanie krytyce i odrzuceniu pewnych elementów kultury jako systemu ładu aksjonormatywnego bądź odstąpienie od przestrzegania niektórych zasad i respektowania wartości w imię odmiennie postrzeganych oraz interpretowanych potrzeb jednostkowych lub grupowych. Niezbywalnymi elementami każdego systemu społecznego są religia, sztuka i mitologia rozumiane jako zintegrowany kulturowo system irracjonalnych odniesień do zjawisk nie do końca zrozumiałych i budzących emocjonalną - negatywną bądź pozytywną reakcję.

Kontestacja przyjmuje różne formy i postacie, jest zjawiskiem dynamicznym i wielopoziomowym, przejawia się w skali mikro i makro społecznej, dotyczy małych grup jak i wielkich kategorii społecznych, kształtuje losy całych społeczeństw i poszczególnych jednostek.

Zjawiska kontestacji są według mnie uniwersalnym i powszechnym typem zachowań i postaw. ( Paleczny 1997 ). We współczesnych rozwiniętych społeczeństwach industrialnych i postindustrialnych warunki powszechności spełnia także ideologia kontestacyjna.Krytyczny, buntowniczy stosunek do wartości i norm pojawia się w każdym typie kultury. Nie jest to wszakże stanowisko ani dominujące w socjologii, ani jedyne. Opis i wyjaśnianie kontestacji odbywa się w różnych teoriach w języku odmiennych terminów i pojęć. Kontestacja definiowana jest zarazem nominalistycznie, jako atrybut jednostek - zachowania, postawy, role społeczne, lub jako korelat grupowy - interakcje, typy stosunków oraz działań ludzkich, subkultury, ideologie. Każda kultura dążąc do stabilności i funkcjonalności, akceptuje w pewnym, ograniczonym zakresie przemiany wzorów zaspakajania potrzeb członków  grup społecznych.

Występujące w socjologii ujęcia kontestacji sprowadzić można do trzech podstawowych ujęć.

 Najwęższego, ograniczającego stosowalność pojęcia kontestacji jedynie do rozwiniętych, postindustrialnych społeczeństw tzw. obszaru północnoatlantyckiego, czyli w praktyce Zachodniej Europy , Stanów Zjednoczonych i Kanady. W ścisłym tego słowa znaczeniu kontestacja oznacza więc formy buntu podejmowane w otwartych, demokratycznych, pluralistycznych wysokorozwiniętych społeczeństwach, pojawiające się po raz pierwszy w masowej skali w latach sześćdziesiątych naszego stulecia. Jest to orientacja powstała w wyniku frustracji teoretyków i praktyków życia społecznego, zdezorientowanych masowością uczestnictwa i zszokowanych radykalizmem protestu technokratów amerykańskich i zachodnioeuropejskich, którzy pragnęli  zamknąć swe niepokoje w słowie-kluczu, w kategorii porządkującej i wyjaśniającej ich zdaniem marginalny, drugorzędny ruch sprzeciwu społecznego i niepodporządkowania. Wcześniejsze użytki czynione z tego pojęcia były bowiem niejasne, oznaczano nim bowiem różne postacie buntu zarówno wobec autorytetów religijnych jak i świeckich, w tym politycznych. Pojęcie kontestacji zastąpiło w przypadku ruchu hipisów w latach sześćdziesiątych cały słownik słów , od alienacji i buntu począwszy, na niedostosowaniu i odrzuceniu skończywszy. 

Drugie, rozszerzające zakres stosowalności na wszystkie społeczeństwa przemysłowe. Kontestacja nie byłaby więc przypisana do jednego, konkretnego typu społeczeństw, lecz stanowić miałaby atrybut i cechę każdego społeczeństwa, które nie opiera się na sztywnych, feudalno-imperialnych lub arystokratyczno-autorytarnych formach organizacji.

Trzecie, najszersze, uniwersalne, nie wprowadzające ram czasowo-przestrzennych w stosowalności tego pojęcia.  ( Jawłowska 1975 ).

Najbardziej atrakcyjne poznawczo i uzasadnione istniejącym stanem wiedzy jest stanowisko trzecie. Zjawiska sprzeciwu, protestu i buntu mogące być objęte mianem kontestacji występują bowiem zawsze i wszędzie, bez względu na stopień rozwoju społeczeństw i charakter panujących w nich norm. W związku z podstawowym atrybutem kontestacji, polegającym na łamaniu bądź co najmniej nieprzestrzeganiu norm grupowych, łatwo bywa ona zaliczana do zjawisk negatywnych, destruktywnych i patologicznych. Wystarczały przeważnie względy praktyczne, żeby uczynić z kontestatorów - jako burzycieli porządku społecznego - wrogów publicznych i w konsekwencji poddawać ich sankcjom negatywnym. Między innymi dlatego zjawiska kontestacji, bardzo przecież różnorodne i odmienne zarówno w sferze faktów, jak i postaw oraz ideologii, posiadają wiele cech wspólnych. W większości przypadków rezygnuje się przy tym ze stosowania neutralnej, opisowej kategorii kontestacji na rzecz zawierających negatywną konotację pojęć takich jak dezorganizacja, destrukcja, anarchia, patologia, dewiacja (Siemaszko 1993).

Kontestacja jest stałym składnikiem rzeczywistości. Każdy człowiek posiada w swojej biografii akty protestu, buntu, przeciwstawienia się presji systemu społecznego, nawet jeżeli był to tylko bunt przeciwko dominacji rodziców czy niesprawiedliwości zwierzchnika. Wiele z jednostkowych zachowań kontestacyjnych pozostaje intymną sprawą jednostki, ogranicza się do jej osobistej przestrzeni społecznej, indywidualnych odczuć, potrzeb i pragnień. Tylko nieliczne i niektóre z zachowań buntowniczych przybierają charakter grupowy, nabierają zbiorowego wymiaru, zaznaczają swą obecność w życiu całych systemów, współkształtują proces formowania się i modyfikacji organizacji społecznej wielu grup. Kontestacja przeradza się wtedy w subkultrę, spontaniczny protest w zorganizowany ruch odmowy, społecznie usankcjonowany nonkonformizm w bunt. W takich przypadkach kontestacja opiera swą atrakcyjność i siłę m.in. na micie i ideologii. Odwołuje się do archetypowych cech natury ludzkiej. opiera na społecznych niepokojach, adaptując elementy wcześniejszych ideologii buntowniczych i rewolucyjnych. Cechą wspólną wszystkich ruchów kontestacyjnych jest istnienie całego systemu subiektywnych przekonań ich uczestników o nieuchronności i  konieczności sprzeciwu.Wiarę w słuszność przeciwstawienia się podtrzymuje układ mitologicznych i ideologicznych odniesień.

Zarówno mit jak i ideologia kontestacji obejmują przy tym trzy podstawowe elementy:

1. Przekonanie  o wyższości wspólnoty nad zrzeszeniem, więzi bezpośredniej nad pośrednią, stosunków face to face nad anonimowymi, wiarę w zasadę „uczestniczącej demokracji bezpośredniej”.

2. Deklaracje czystości intencji kontestacji, bezinteresowności, naturalności celów i prostocie uczestników. Inną odmianą tego elementu jest przekonanie o konieczności, nieuchronności protestu, wynikające z założeń o niewydolności systemu społecznego.

3. Zasadę nadrzędności jednostki nad grupą, potrzeb indywidualnych nad zespołowymi. Z tej generalnej zasady wynikały inne, głoszące potrzebę zadowolenia, satysfakcji, samorealizacji. Element ten jest niezbywalnym składnikiem każdej wersji mitu i ideologii kontestacyjnej, nawet jeżeli prowadzi to w praktyce do totalizacji wpływu grupy-komuny na jednostkę.

Ideologia kontestacji stanowi przy tym bardziej wyraz interesów grupy subkulturowej; sekty, komuny, wspólnoty, niż woli jednostek.

Trzeci typ uzasadnień określony jest przez konkretną rzeczywistość społeczno-kulturową, przebieg realnych procesów i zjawisk zaliczanych zarówno do szerokiego kontekstu, jak i do sfery okreslonej kategoriami buntu, sprzeciwu, odrzucenia, odmowy uczestnictwa. Rzeczywistość różni się od ponadczasowych, mitycznych i ideologicznych uzasadnień. Ma często niewiele wspólnego ze świadomościowym przedstawieniem stanu rzeczy, deklaracjami uczestników kontestacji. Świat realny bywa o wiele brzydszy, gorszy i bardziej skomplikowany od wyobrażeń kontestatorów, chociaż zdarza się czasem, że samo poszukiwanie spełnienia wizji utopii staje się spełnieniem marzeń. W zdecydowanej większości przypadków to co oferuje mit i ideologia jest o wiele prostsze, mniej urozmaicone niż konkretna rzeczywistość społeczna. Kontestacja jednak to nie tylko mit, utopia, ideologia czy wiara, to także prawdziwe życie, realny proces społeczny, codzienność, konieczność stawiania czoła reakcjom systemu i własnym ograniczeniom a także słabościom. Kraina myśli, pragnień, uczuć, ocen, różni się od świata zachowań, działań, czynności i praktyki. W dużym stopniu jednak te dwa porządki nakładają się na siebie i wzajemnie warunkują i współokreślają. Dla sporego odsetka kontestatorów nie istnieje różnica pomiędzy mitem, ideologią i rzeczywistością. Krainą realną bywa świat doznań, odczuć i myśli, a nie zewnętrzna, niezależna od ich woli organizacja społeczna. Kontekst grupowy ulega w takich przypadkach drastycznej redukcji, kurcząc się do rozmiarów komuny, subkultury, grupy kultowej, sekty czy wspólnoty. Całokształt aktywności jednostki zostaje ulokowany w wąskim, określonym systemem przekonań (w tym wyobrażeniami mitycznymi i sądami  ideologicznymi) obszarze życia społecznego o charakterze instytucji totalnej. Relacja ulega odwróceniu: to nie „byt określa świadomość”, lecz świadomość ustala to co rzeczywiste. W tym mechanizmie skrywa się jeden z sekretów siły oddziaływania mitu i ideologii na jednostki. W miejsce czegoś niechcianego, postrzeganego jako narzucone, przykre, sztuczne, oferowane jest coś atrakcyjnego, pożądanego, prawdziwego, naturalnego, zrozumiałego.

Jednym ze sposobów alienacji, ignorowania rzeczywistości jest sam proces  eksploracji ,poszukiwania, eksperymentowania. Poszukiwanie oznacza zespół zjawisk świadomościowych i behawioralnych, mających na celu samodoskonalenie, rozwój osobowości poprzez akt twórczy bądź poddanie się swoistym treningom, stanom, przeżyciom. Eksploracja w sferze ducha i osobowości stanowi swoiste uzasadnienie dla kontestacji jednostki, racjonalizację jej buntu, usprawiedliwienie odmowy uczestnictwa.Podobnie jak sam bunt i protest, poszukiwanie bywa traktowane autotelicznie. Nieważne staje się wtedy to, do czego się dąży, co można osiągnąć i zdobyć, sam cel należy do wartości drugorzędnych. Liczy się zaś przede wszystkim przeżywanie własnego buntu, samorealizacja, dążenie do odkrycia nowych form przeżywania, przekonanie o atrakcyjności dążenia „ku czemuś”. Nawet jeżeli miejsce do którego się zdąża nie jest precyzyjnie ustalone, pozostaje nieznane i nieopisane. Stąd bierze się potrzeba intensyfikacji samego procesu dążenia, poszukiwania. Wszelkie środki służące rozszerzeniu spektrum doznań, przeżyć, nabierają cech atrakcyjności. Religijno-kultowy wręcz stosunek do narkotyków, technik kontemplacyjnych, wolnego seksu, muzyki, tańca, jest uzasadniony ich rolą w procesie przemian autoidentyfikacyjnych.

Poszukiwanie i autoekspresja są atrybutami powszechnymi, aczkolwiek nie koniecznymi kontestacji. Pozostają jednak zjawiskiami statystycznie częstymi i społecznie dostrzegalnymi. Bywają podstawą twórczych działań konstruktywnych jak i dążeń destrukcyjnych.

Kontestatorzy dzięki mitowi oraz ideologii znajdują się pomiędzy iluzją a rzeczywistością, mieszają fakty z marzeniami, zjawiska realne z wyobrażeniami, porządek naturalny ze stanowionym na podstawie konwencji. Są niestrudzonymi wędrowcami na drodze od społeczeństwa-systemu do utopijnej wizji wspólnoty, grupy-rodziny, instytucji-komuny. Kontestacja zmierza do wyzwolenia jednostki od ograniczeń nakładanych przez system społeczny oraz normy kulturowe. Jednostki oraz grupy subkulturowe podejmując kontestację, dążą do podważenia, naruszenia bądź odrzucenia tych zasad, które powodują u nich poczucie dyskomfortu, utratę podmiotowości, redukcję wolności obiektywnej i odczuwanej.

Kontestacja prowadzi do prób  wyzwolenia jednostki od ograniczeń nakładanych przez system społeczny oraz normy kulturowe. Jednostki oraz grupy subkulturowe podejmując kontestację, dążą do podważenia, naruszenia bądź odrzucenia tych zasad, które powodują u nich poczucie dyskomfortu, utratę podmiotowości, redukcję wolności obiektywnej i odczuwanej. Kontestacja wynika zatem niejako z samej istoty systemu społecznego stworzonego po to, aby okiełznąć niepokornego osobnika, podporządkować autonomiczny organizm prawom grupy, narzucić jednostce normy postępowania, ograniczając jej niezależność. Wszyscy kontestatorzy potrzebują przy tym uzasadnienia dla swojego buntu. Naruszenie zasad porządku społecznego nie pozostaje bez konsekwencji dla psychiki jednostki. Każde działanie, zwłaszcza sprzeczne z oczekiwaniami, narażone na sankcję, wymaga racjonalizacji i motywacji. Jedynie jednostki chore nie kontrolują w pełni swych poczynań, działając „na ślepo”, bez celu, przeciwko wszystkiemu i wszystkim narażają na szwank nie tylko cudze, ale i własne dobro. Stanowią przy tym wyjątek, dla którego najradykalniejsi burzyciele porządku społecznego również skłonni są znaleźć uzasadnienie. Choroba psychiczna także jest traktowana przez niektórych jako odmiana kontestacji, ucieczki od konieczności przestrzegania reguł systemu ku skrajnym formom indywidualnej introspekcji i kontemplacyjnej swobody. Wyjąwszy jednakże przypadki skrajne, kontestacja wymaga od uczestników  koniecznych i wystarczających uzasadnień. Są one bardziej lub mniej złożone i skomplikowane, lecz przeważnie odwołują się do znanych sądów religijnych, filozoficznych lub nawet naukowych.

Potrzeba przeciwstawienia się panującym sądom, autorytetom, hierarchiom, prowadzi niekiedy do samotności, izolacji, potępienia, odrzucenia. Reakcja systemu społecznego określa siłę bądź słabość kontestacji. Wiele zachowań kontestacyjnych podejmowanych bywa „na pokaz”, w celu zademonstrowania własnej gotowości do buntu. Czasem jest efektem ulegania modzie, potrzebie solidarności albo akceptacji. Kontestatorzy zwykle jednak są pewni swoich racji, nie mają wątpliwości co do słuszności własnego postępowania. Działają bowiem  w atmosferze sensacji, skandalu, negatywnej presji społecznej, napiętnowani i naznaczeni stemplem stereotypowych etykiet i odniesień. Cechuje ich wszakże wiara we własne posłannictwo i chęć odnalezienia uzasadnienia dla swej odmienności i kontestacji. Wyjaśnienie i racjonalizacja przyczyn buntu pociąga za sobą powstanie ideologii, rodzącej się w różnych fazach ruchów kontestacyjnych. W niektórych przypadkach, tak jak u intelektualistów i „niepokornych myślicieli”, którzy zdaniem Karla Mannheima „świadomie porzucają swoje miejsce w procesie historycznym” (Mannheim 1992:207) po to, aby samotnie przeciwstawić się panującemu ładowi, poszukiwanie wyjaśnień staje się celem samym w sobie. Interpretatorzy i ideolodzy często bywają kontestatorami biernymi, lecz ich idee czynią z nich proroków i przywódców buntu.

Osobowości kontestacyjne miewają charakterystyki marginalne, niestandardowe, oryginalne i unikatowe. Jeden z angielskich badaczy  i teoretyków zjawisk buntu w kulturze i religii Colin Wilson, opatruje jednostki o takich osobowościach nazwą „Outsiderów”.  Według jego opinii: „Obsesyjna postać, którą od wielu lat określam mianem Outsidera, staje się dla mnie postacią bohatera naszych czasów. Moja wizja naszej cywilizacji była wizerunkiem bylejakości i marności, degradacji wszelkich standardów intelektualnych. W przeciwieństwie do tego systemu kulturowego, Outsider wydaje się być człowiekiem z różnych powodów czującym się osamotnionym, drugoplanowym w tłumie innych jednostek. Jak ja go postrzegam, mógłby być równie dobrze maniakiem noszącym nóż w czarnej torbie /.../ mógłby być świętym i wizjonerem, nie dbającym o nic, z wyjątkiem stanu, w którym wydaje mu się, że zrozumiał istotę świata i zobaczył w swym sercu prawdziwą naturę Boga.  Im bardziej zajmuję się typem Outsidera, tym bardziej uważam go za symbol naszych czasów. Esencjonalnie Outsider wydaje się być buntownikiem, a to, przeciwko czemu występuje, jest  rezultatem braku duchowego napięcia w materialistycznie zorientowanej cywilizacji”. ( Wilson 1988:XIII ).

Do kategorii „Outsiderów  ‘ Colin Wilson zalicza m.in. myślicieli takich jak: Jacob Boehme, Nicholas Ferrare, Blaise Pascal, Emanuel Swedenborg, William Law, John Henry Newman, Soren Kirkegaard, Bernard Shaw, Scot Fiztgerald ,Friedrich Nietzsche., Ludwig Wittgenstein czy Alfred North Whitehead. Wybitne jednostki o osobowościach kontestacyjnych kwestionowały zazwyczaj panujące zasady społeczne, religijne czy estetyczne, głosiły  własne, rebelianckie i awangardowe poglądy, stanowiące przejaw ich alienacji i wyjątkowej pozycji niejako obserwatorów systemu, a nie jego uczestników.

 Znamienny jest chociażby przypadek Fryderyka Nietzsche, nienawidzącego systemu społecznego, w którym przyszło mu żyć. Jego ataki na panujący porządek społeczny - w tym religijny - zjednały mu opinię maniaka i wariata. Jest on autorem m.in. takich sądów: „Potępiam chrześcijaństwo, podnoszę przeciwko Kościołowi chrześcijańskiemu najstraszliwsze ze wszystkich oskarżeń, jakie kiedykolwiek oskarżyciel jaki miał na ustach. Kościół chrześcijański jest dla mnie najwyższym, jakie sobie można wyobrazić, zepsuciem, jego wola dążyła do ostatecznego, czy choćby tylko do możliwego, zepsucia. Kościół chrześcijański niczemu nie oszczędził swego zepsucia, z wszelskiej wartości uczynił bezwartość, z wszelkiej prawdy kłamstwo, z wszelkiej prawości nikczemność duszy./.../ Nazywam  chrześcijaństwo jednym wielkim przekleństwem, jednym najbardziej wewnętrznym zepsuciem, jednym wielkim instynktem zemsty, dla którego żaden środek nie jest dość jadowity, potajemny, podziemny, mały -  nazywam chrześcijaństwo jednym nieśmiertelnym piętnem pohańbienia ludzkości...”. ( Nietzsche 1996:111-112 ).

Termin kontestacja wywodzi się z teologii, jest genetycznie związany z religią i tendencją do kwestionowania ustalonych przez instytucje kościelne niepodważalnych sądów. Wywodzi się ze średniowiecznych sporów o doktrynalną czystość chrześcijaństwa. Oznaczało pierwotnie ścieranie się poglądów, dysputy teologiczne polegające na zbliżaniu stanowisk hierarchii kościelnej i ludzi kwestionujących bądź podważających któryś z aktów wiary. Pierwotne contestatio wiązało się jednoznacznie z próbami - udanymi lub nie - przywrócenia na łono Kościoła jednostek niepokornych, odmiennie interpretujących poszczególne akty wiary.( Balandier  1984 ). Znacznie później, bowiem dopiero w latach sześćdziesiątych pojęcie to przyjęło się na gruncie socjologii i służyło do oznaczania zachowań buntowniczych, lecz mieszczących się w zakresie zachowań i działań tolerowanych przez prawo, nie mającymi charakteru dewiacji czy patologii. Kontestacja wiąże się od masowego buntu hipisów ze zjawiskami grup subkulturowych, chociaż wielu historyków i socjologów posługuje się nim także w znacznie szerszym kontekście do oznaczenia wszelkich zachowań nonkonformistycznych, protestacyjnych, buntowniczych czy eskapistycznych prowadzących do powstawania grup subkulturowych.

W najogólniejszym sensie termin kontestacja definiowany jest jako „odmowa uczestnictwa” w zastanym systemie społecznym.( Jawłowska 1975 ). Odrzucenie panujących norm i wartości nie oznacza życia w aksjologicznej i normatywnej próżni, lecz prowadzi do przyjęcia odmiennych od powszechnie obowiązujących, własnych reguł postępowania, zasad współżycia i wzorów interakcji. Zjawisko to widoczne jest w każdej dziedzinie życia społecznego. Najwyraźniej zaś występuje na terenie religii i aktywności ludzkiej związanej z wyznawaniem określonej wiary.

Istnieje wiele typologii grup subkulturowych. Prawie w każdej z nich występują sekty religijne i grupy kultowe jako typ lub podtyp grup subkulturowych o charakterze wspólnotowo-ideologicznym.

Sekty kontestują w jakiś sposób rzeczywistość społeczną. Nawet wtedy, gdy nie wyrastają na gruncie sprzeciwu, buntu, odstępstwa czy ucieczki. Afirmując ład boski, prędzej czy później muszą popaść w konflikt z niektórymi zasadami ładu ludzkiego, ziemskiego.

Uczestnictwo w sektach polega na ucieczce przed obowiązującymi większość prawami życia społecznego, jest wycofaniem się z zajmowanych pozycji, rezygnacją z pełnienia funkcji, odstępstwem od dotychczasowych zasad. Bez względu na to, czy jest to kontestacja bierna, prowadząca jedynie do nieprzestrzegania konkretnych zespołów norm czy też czynna, opierająca się na dążeniu do wywołania zmiany społecznej - w tym kulturowej - istnienie sekt jest rodzajem kontestacji, kwestionowania reguł uznanych za powszechne i wszystkich obowiązujące.

W zdecydowanej większości przypadków sekty prowadzą kontestację bierną, osiąganą poprzez metody wyłączenia, eksluzywizmu, eskapizmu, izolacji, odpadnięcia, rezygnacji, zamknięcia się w mikroświecie własnych wartości. Ich atrakcyjność i znaczenie dla członków polega nie na zdolności osiągania celów zewnętrznych, lecz na wewnętrznej integralności. Sekta stanowić ma bowiem ekwiwalent dla  całego systemu społecznego.Nic dziwnego, że w pierwszym rzędzie jej przywódcy i członkowie koncentrują się na sprawach wewnętrznych wspólnoty a nie na relacjach łączących ją ze światem zewnętrznym. Tendencja ta stoi w zgodzie z tymi twierdzeniami, które utrzymują, iż sekty nie dążą zazwyczaj do wywołania zmiany społecznej. Zdaniem Ernsta Troltscha: „Działalność sekt pozbawiona jest aspiracji dokonywania zmian, czy podbojów w ogarniającej je rzeczywistości, a ich stosunek do świata, państwa, czy społeczeństwa pozostaje zawsze niezmiennie obojętny, bądź niechętny. Nigdy nie dążą one do włączenia się w nurt życia społecznego, pragnąc raczej pozostać na uboczu, lub tworzyć własne, samowystarczalne wspólnoty”.( Troeltsch 1983:104 ).

Kontestacja posiada jednak różne postacie. Brak uczestnictwa w systemie jest zaś tą formą wyłączenia, której środowisko zewnętrzne nie może zazwyczaj  aprobować.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

II. Sekta: Grupa czy instytucja?

 

Sekty i grupy kultowe stanowią jeden z wielu rodzajów zbiorowości religijnych. Co istotniejsze, do terminu „sekta” przypisane są emocjalne, ideologiczne charakterystyki, które nie pozostają bez wpływu na znaczenie jego pojęcia. Słowo „sekta” istnieje od początku chrześcijaństwa i służyło początkowo do określania małych, ortodoksyjnych, ściśle wewnętrznie zintegrowanych wspólnot religijnych, nie należących do kategorii organizacji typu zrzeszeniowego takich jak gmina chrześcijańska, parafia czy Kościół. Dopiero mniej więcej w IV wieku, po legalizacji chrześcijaństwa, terminowi sekta zaczęto nadawać negatywne znaczenie. (Kehrer 1996:164).

Od samego początku definicja sekty nastręczała socjologom wiele problemów. Wynikało to z różnorodności form organizyjnych grup religijnych jak i z historycznego, dynamicznego, zmiennego charakteru większości grup wyznaniowych. O ile łatwo było uznać w pewnej fazie rozwoju jakąś grupę za sektę, to sytuacja ulegała komplikacji, gdy zbiorowość-wspólnota taka zwiększała liczbę członków, formalizowała swoją strukturę i stawała się osobnym Kościołem czy organizacją religijną. Tego typu kłopot polega m.in. na braku jednoznacznych kryteriów socjologicznych, historycznych i religijnych w typologiach i klasyfikacjach różnych grup wyznaniowych. Na początku swego istnienia zarówno chrześcijanie jak i muzułmanie, luteranie, mormoni, świadkowie Jehowy czy adwentyści uznawani byli w myśl panujących sądów ideologicznych za sekty. Wraz z upływem czasu grupy--wspólnoty przekształciły się w bardzo liczne, międzynarodowe Kościoły.

Klasyczni socjologowie zajmujący się problematyką społecznego uwarunkowania religii, tacy jak Emil Durkheim, Max Weber czy Ernst Troeltsch ( Durkheim 1983,  Weber 1984, Weber 1994,Troeltsch 1983) dokonywali mniej lub bardziej udanych prób systematyzacji zarówno grup religijnych jak i pojęć z nimi związanych.

Emil Durkheim jest autorem tezy o społecznym charakterze religii i koniecznym, grupowym sposobie realizacji kontaktu ze sferą sacrum, z Bogiem. Według jednego z jego podstawowych twierdzeń: „Rzeczywiste wierzenia religijne są zawsze wspólne określonej grupie, która wyznaje stosowanie się do nich i praktykowanie związanych z nimi obrzędów”.         ( Durkheim 1983:10 ).

Przy takiej interpretacji związków religii ze społecznym podłożem, konsekwentna jest zasada wyodrębniania grup kultowych i innych zbiorowych form organizacji wierzeń a także praktyk.

Interesująca wydaje się w stosowanym w tej książce kontekście teoretycznym propozycja definicji kultu Emila Durkheima. Kult oznacza dla tego socjologa: „zespół regularnie powtarzanych aktów”. ( Durkheim 1983:11 ). „Kult nie jest zwyczajnym systemem znaków poprzez które wiara przejawia się na zewnątrz; jest to zbiór środków, przy pomocy których jest ona tworzona i okresowo odtwarzana”. ( Durkheim 1983:11 ).

W myśl tej klasycznej już definicji , określenie „grupa kultowa” staje się synonimiczne do terminu „grupa religijna”.

Interesującą i zachowującą walory użyteczności aż do dzisiaj jest stworzona przez Maxaa typologia odróżniająca kościoły-zrzeszenia od sekt- wspólnot. ( Weber 1956 ). Twórca racjonalnej teorii działań ludzkich wyodrębnił w swojej typologii zespół cech, według których dokonał podziału grup religijnych na kościoły i sekty:

1. Na skali partykularyzmu/uniwersalizmu: kościoły przejawiają tendencję do uniwersalności i powszechności, sekty zaś pragną zachować odrębność i lokalny, wspolnotowy charakter.

2. Zasady członkostwa: kościoły są zbiorowościami inkluzywnymi,otwartymi, gotowymi na przyjącie wszystkich ludzi spełniających określone - niekiedy minimalne - wymogi formalne lub deklarujących posiadanie odpowiednich poglądów. Sekty przeciwnie, są grupami ekskluzywnymi, wymagającymi szczególnych kwalifikacji duchowych.

3. Zasady przywództwa: kościoły są zbiorowościami hierokratycznymi, o złożonej, często wielopoziomowej  strukturze wewnętrznej. Władza w kościołach opiera się na autorytecie urzędu, a nie osobowości czy cechach indywidualnych jednostki. Sekty odwołują się do nadzwyczajnych, nadprzyrodzonych, charyzmatycznych zdolności swych przywódców i liderów.

4. Doktryna:  kościoły są bardziej skłonne do kompromisów, adoptowania nowych elementów światopoglądu niż sekty, które z zasady odrzucają, negują bądź zwalczają istniejący porządek rzeczy. Kościoły współuczestniczą w tworzeniu społecznego porządku, sekty zwykle go kontestują i krytykuja.

5. Kodeksy postępowania: wewnętrzne przepisy regulujące obowiąki i prawa członków kościoła są bardziej luźne - mimo tego, że niekiedy prawnie skodyfikowane - niż w sektach. Sekty stosują zazwyczaj sztywne rygory, konsekwentną dyscyplinę wewnętrzną, której przestrzeganie jest warunkiem koniecznym członkostwa w sekcie. Przekroczenie zasad dyscypliny, powinności w kościele rzadko stanowi podstawę wykluczenia z grupy.

6. Reguły organizacyjne: kościoły opierają swą strukturę i organizację na zasadach modelu biurokratycznego, sekty zaś charyzmatycznego. Kościoły wpisują się w zasady ziemskiej logiki, dostosowując się do wymogów funkcjonalności, przydatności, kompetencji. Sekty lekceważą zazwyczaj społeczną logikę schemat rozumowania racjonalnego, odwołując się do irracjonalnych motywów działań ludzkich.

Typologia ta stanowi jedną z bardziej udanych w socjologii prób ustalenia kryteriów definicyjnych odróżniających sekty od innych zbiorowości religijnych. ( Kehrer 1996:165-167 ).

Podobnej próby systematyzacji pojęć związanych z grupami religijnymi dokonał inny niemiecki myśliciel Ernst Troeltsch. Według jego definicji : „Kościół jest pojmowany jako konserwatywny twór, odznaczający się względną aprobatą dla świata, który go otacza. Zrzeszając znaczne masy ludności i pretendując do miana organizacji wszechobecnej i wszechogarniającej, Kościół realizuje swoiście rozumianą zasadę uniwersalności”.( Troeltsch 1983:104 ).

Sekta stanowi u Ernsta Troeltscha przeciwieństwo Kościoła. Cytując w dalszym ciągu jego wywowdy: „Sekty są zwykle stosunkowo małymi grupami, w których realizuje się dążenie do wytworzenia osobistych, bezpośrednich więzi między członkami. Dopuszczalne jest także tworzenie się w ramach sekt mniejszych grup. Stanowi to jedno z podstawowych założeń każdej sekty”.( Troeltsch 1983:104 ).

Podstawowym wyróżnikiem Kościoła jako formy organizacji zbiorowej wierzeń religijnych jest jego powszechność i uniwersalność, realizowana poprzez dużą strukturę formalną, charakterystyczną bardziej dla zrzeszenia i instytucji niż wspólnot..

Fundamentalnymi wyróżnikami sekty są: wspólnotowy, bezpośredni charakter  więzi oraz partykularyzm celów i dążeń członków.

Wśród czynników decydujących o odrębności sekt od pozostałych zbiorowości religijnych jest też zdaniem Ernsta Troeltscha wiele innych, pośród nich zaś: „Chrześcijaństwo laickie, osobista refleksja etyczno-religijna, propagowanie wspólnoty miłości, religijna równość i braterstwo, obojętność wobec siły państwa i warstw panujących, niechęć wobec praw techniki, kwestionowanie istotności przysięgi, uwolnienie życia religijnego od trosk walki o ideał ubóstwa, na rzecz okazjonalnych aktów  miłości, bezpośredniość osobistych przeżyć religijnych, krytyka oficjalnych teologów i duszpasterzy, nawiązywanie do Nowego Testamentu i idei pierwotnego Kościoła - oto podstawowe, charakterystyczne rysy sekt”.(Troeltsch 1983:107).

Do cech dystynktywnych sekty Ernst Troltsch zalicza także dobrowolność członkostwa. Jego zdaniem: „Na tle zinstytucjonalizowanego i zobiektywizowanego organizmu, jakim jest Kościół, sekta okazuje się stanowić wspólnotę dobrowolności, o uczestnictwie zależnym od świadomej decyzji członków. Istnienie sekt opiera się zatem na wnoszeniu w życie grupy osobistego wkładu, w celu urzeczywistnienia modelu wspólnej egzystencji w bezpośrednich kontaktach. Nikt nie rodzi się członkiem sekty, lecz tylko może do niej przystąpić dokonując świadomego wyboru”.( Troeltsch 1983:108).

Zważywszy, że oryginane, pierwsze wydanie pracy Ernsta Troeltscha pochodzi z 1912 roku, docenić należy neutralne i wolne od a priori przyjętych sądów traktowanie sekty, jako fenomenu grupowego, obiektywnej formy realizacji potrzeb religijnych jednostki. Pisał on wprost: „Nie można także pominąć zagadnienia mylących skojarzeń, jakie wzbudza stosowanie terminu <sekta>. Wyrażenie to bywało traktowane tylekroć polemicznie, co apologetycznie./.../Punkt widzenia reprezentowany przez dominujący Kościół nakazuje widzieć w nich twory społeczne o mniejszej doniosłości, powstałe jako rezultat nieprawidłowej interpretacji wartości i idei chrześcijaństwa”.( Troeltsch 1983:105 ).

Dalej zaś konkludował: „W rzeczy samej. sekta to coś innego, niż Kościół, czy Kościoły. Wyraz <sekta> nie posiada zabarwienia wartościującego, lecz oznacza samodzielny, socjologiczny typ społeczności wyznającej ideę chrześcijańską:( Troeltsch 1983:107 ).

Z uwagi na bardzo niekiedy zlożone typy relacji łączące zbiorowości religijne ze strukturą społeczną i kulturą, ze względu na ewolucyjny charakter procesów prowadzących do przemian wielu wspólnot religijnych, spotyka się często próby odejścia od pojęcia sekta i posługiwania się pojęciem  takim jak „związki wyznaniowe” czy „wspólnoty religijne”.

 Sekty nie zawsze są także definiowane jako grupy.  Bywają także ujmowane jako pewien rodzaj światopoglądu, ideologii, albo też jako prąd czy ruch religijny. W celu uniknięcia pejoratywnych, ocennych charakterystyk związanych z pojęciem sekta, wielu socjologów i religioznawców rezygnuje z niego, stosując w to miejsce coraz częściej określenie „nowy ruch religijny”.

 Próby takie polegają zarazem na przyjęciu diachronicznej perspektywy, na analizie uwzględniającej dynamikę i fazy rozwojowe zbiorowości wyznaniowych. Moim zdaniem zmiana terminu czy pojęcia jest jednak jedynie przeniesieniem kontrowersji i trudności definicyjnych w inne obszary teorii, a nie ich przezwyciężeniem czy zniesieniem. Jak sądzę, nie jest możliwe stworzenie skończonej, satysfakcjonującej wszystkich, systematyzującej kryteria teoretyczne i empiryczne definicji sekty. Niemożność ta nie oznacza jednakże, że należy zrezygnować ze stosowalności tego pojęcia. Jako socjolog spotykam się niekiedy z różnymi zastosowaniami tego terminu - najczęściej mającymi charakter ideologiczny czy polityczny - lecz właśnie ta właściwość czyni go dla mnie szczególnie interesującym oraz atrakcyjnym.

Zdając sobie sprawę z wielości możliwych jak również stosowanych ujęć, traktuję konsekwentnie sektę jako pewien rodzaj grupy społecznej (religijnej).Takie zawężenie perspektywy, redukuje ilość kontrowersji definicyjnych, jednakże ich nie znosi.

Po pierwsze bowiem, sekty mogą być traktowane jako grupy subkulturowe. Różnorodność grup zaliczanych do tego rodzaju sama w sobie może przyprawić już o „zawrót głowy”, nie wspominając o kontrowersjach terminologicznych związanych z pojęciem „subkultury”.(Paleczny 1997). Sekty stanowią w wielu przypadkach proste następstwo kontestacji systemu religijnego, efekt protestu wobec stosowanych praktyk religijnych i wyraz buntu przeciw hierarchii i sztywnym doktrynom. Osadzone w konkretnym kontekście społecznym i religijnym, zwiększają inwariantowość form organizacji grupowej, wzbogacają kulturę, rozszerzają spectrum społecznej aktywności. Analizowane w kategoriach grup subkulturowych, traktowane być mogą jako odpowiedź na funkcjonalne bądź strukturalne zaburzenia systemu religijnego, niekiedy zaś społecznego. Ich wielość, różnorodność oraz występowanie bez względu na czas historyczny a także typ systemu społecznego wskazują, że są tworami uniwersalnymi i powszechnymi. Zapobiegają unifikacji, standaryzacji, doktrynacji i instytucjonalizacji wierzeń, przeżyć i działań zaliczanych z natury rzeczy do sfery osobowości, przypisanych do jednostki a nie grupy-systemu.

Po drugie, sekty mogą być rozpatrywane w porządku wyznaczonym przez relacje mniejszość/większość, spełniając w tej relacji wiele cech grup mniejszościowych. Większość sekt i wspólnot kultowych działających niezależnie albo obok istniejących grup wyznaniowych, podlega negatywnej dyskryminacji, narażona jest na odrzucenie, brak akceptacji i wrogi stosunek religijnej większości. Wiele sekt -oprócz religijnej - posiada także kulturową, w tym językową bądź etniczną odrębność.( Yinger 1983 ). W różnych skalach społecznej stratyfikacji, w tym ekonomicznego i politycznego podziału zajmuje miejsca podrzędne, ponosząc negatywne konsekwencje własnej odmienności. Dzieje się tak zwłaszcza w społeczeństwach o wyraźnej dominacji jednej z religii. W systemach o pluralistycznej, wieloetnicznej i wielowyznaniowej strukturze sekty  oraz grupy  kultowe bardzo rzadko przybierają mniejszościową charakterystykę.

Po trzecie, sekty interpretowane bywają w kategoriach instytucji, chociaż z uwagi na swoje niewielkie rozmiary a także  rodzaje więzi łączące członków, zaliczane są do nieformalnych grup pierwotnych, wspólnotowych.( Troeltsch 1983, 1959, Wilson 1961 ). Niemniej ze względu na rodzaje przyjętych zasad kontroli grupy nad członkami, przybierają czasem postać instytucji totalnej.( Goffman 1960 ). Instytucja totalna jaką staje się niejednokrotnie sekta, organizuje i kontroluje całą aktywność jednostki, nie ograniczając swojego wpływu jedynie do sfery konfesji i działalności religijnej, lecz rozciągając ją także na inne dziedziny życia. W wielu sektach kontrola grupy-instytucji sięga bardzo daleko, obejmując także tak intymne i osobiste obszary aktywności jak erotyzm, życie seksualne i rodzinne, włączając w to dobór partnerów i zasady ich selekcji, częstotliwość i formy współżycia, model rodziny czy sposoby wychowywania dzieci. Z tej charakterystyki sekty bierze się niechęć otaczającego ją środowiska społecznego, wrogość oparta na braku akceptacji wyłączności wpływu grupy na członków. Człowiek z zasady podlega bowiem wielu oddziaływaniom, jest członkiem różnych zbiorowości oraz grup, przynależność zaś do sekty redukuje jego społeczne role do wąskiej domeny religijnej, zawęża aktywność do kręgu współczłonków-współwyznawców, „wyjmuje” niejako człowieka z poprzedniej sieci interakcji, pozbawiając go nawet więzów pokrewieństwa czy powinowactwa.

Po czwarte, o czym traktuje właściwie cała niniejsza książka, sekty stanowią grupy o charakterze wspólnot. Wpólnoty zaś, zgodnie z klasyczną definicją Ferdynanda Tönniesa, opierają się na więziach bezpośrednich, interakcjach typu face to face, wyrastając najczęściej z naturalnych, dziedziczonych właściwości podłoża biologicznego i kulturowego. Sekty odwołują się do związków opartych na pokrewieństwie, przyjaźni, miłości, wspólnocie materialnej i niejednokrotnie seksualnej, mając zarazem genezę nie w dziedzictwie kulturowym, tradycji, lecz w opartym na dobrowolnym wyborze akcesie.

Po piąte zaś, sekty posiadają wiele cech grupy celowej, organizacji powołanej do zrealizowania  wyznaczonych ideologicznie (doktrynalnie) zadań.

Wszystkie powyższe względy sprawiają, że próba stworzenia definicji sekty staje się zadaniem z góry skazanym na niepowodzenie i chybionym. ( Keler 1994, Pawłowicz 1994 ).Każda definicja powoduje bowiem więcej dodatkowych nieścisłości i kontrowersji, niż ich usuwa czy wyjaśnia.

   Przegląd definicji sekt prowadzi do nieuchronnego wniosku, że nie istnieje jedna, powszechnie akceptowalna i precyzyjna definicja tej formy zbiorowości. Wynika to ze złożonego charakteru grupy tworzącej sektę. Każdorazowo posiada ona bowiem wielorakie charakterystyki, spełnia atrybuty zbiorowości formalnej i nieformalnej, grupy typu wspólnotowego jak i zrzeszeniowego, czasem zaś łączy w sobie skrajne elementy komuny i instytucji totalnej. Co więcej - co jeszcze bardziej komplikuje obraz sekty - posiada ona silne psychologiczne i jednostkowe uwarunkowania, obejmując w skali mikrospołecznej szczególny typy  motywacji  ludzkich.

Mnożąc dalej możliwe i potencjalne kryteria definicyjne,jednoznacznego  rozstrzygnięcia nie znajduje także sąd, czy sekty są tworem finalnym procesu ewolucji struktury wyznaniowej w każdym z systemów społecznych, czy stanowią coś w rodzaju fazy, etapu przejściowego w rozwoju grup religijnych. Na początku ery nowożytnej współwystępowały ze sobą i rywalizowały w Europie o zasięg wpływów oraz liczbę wyznawców różne nurty religijne, w tym manicheizm, mitraizm, montanizm, arianizm a także chrystianizm. Przez stosunkowo długi okres czasu chrześcijanie traktowani byli jako członkowie sekty religijnej i poddani w związku z tym bardzo ostrym restrykcjom. Publiczne krzyżowanie wyznawców Chrystusa, rzucanie ich lwom na pożarcie, uśmiercanie ich na wiele wymyślnych sposobów nie zapobiegło przekształceniu się małej grupy wyznawców-sekty w międzynarodową, olbrzymią wspólnotę wyznaniową. Często o tym, czy sekta przekształci swój charakter i stanie się czymś więcej niż tylko małą wspólnotą religijną, decydują względy pozadoktrynalne, warunki społeczne, kontekst przebiegu procesów historycznego rozwoju. Przy wielości i różnorodności religii oraz form organizacji wierzeń, członkowie każdej zbiorowości wyznaniowej przekonani są niezbicie, iż tylko ich wiara jest prawdziwa oraz aprobowana przez Boga. Tymczasem w historii ludzkości, w szczególności zaś w historii wierzeń religijnych, występują tysiące grup, które zaznaczyły na krócej bądź dłużej swoją obecność, po czym przestały istnieć, odchodząc do tak zwanego „lamusa tradycji”.

Nie istnieje zatem także jednoznaczne rozstrzygnięcie pytania o czynniki sprawiające, iż sekta czy mała wspólnota przekształca się w procesie ewolucji w trwałą grupę wyznaniową. Abstrahując od religijnych uzasadnień, które w oczywisty sposób kładą nacisk na ingerencję mocy nadprzyrodzonych i łaskę Boską, wchodzi w grę tak wiele skomplikowanych mechanizmów społecznych na poziomie makro i mikro oraz względów osobowościowych, psychologicznych, iż dzieje każdej grupy wyznaniowej prowadzić mogą do rozbieżnych i sprzecznych najczęściej konluzji.

Religia stanowi część kultury i jako taka w sposób konieczny odzwierciedlać musi specyfikę każdego systemu społecznego wyposażonego w oryginalne, związane z lokalnymi warunkami układy aksjonormatywne. Dlatego pomimo wspólnej praktycznie wszystkim ludziom wiary w Boga, realizowana ona jest w przeróżnych modelach organizacyjnych i formach sprawowania kultu.

Genetycznie sekty miewają różny charakter, bywają samorodne, nie związane z żadną z istniejących zbiorowości wyznaniowych, bądź wyłaniają się w następstwie  konfliktu i schizmy. Konflikty religijne posiadają różnorodne podłoże, począwszy od podboju, skończywszy zaś na konsekwencjach procesu asymilacji w zbiorowościach o wieloetnicznym składzie, zbudowanych w oparciu o prawa kontaktu kulturowego. W wielu przypadkach dochodzi do wymieszania oraz  rekompozycji elementów wierzeń wywodzących się z macierzystych grup narodowych i wyznaniowych. Synkretyzm i polimorfizm bywają znakiem rozpoznawczym sekt i cechą ich wyróżniającą w obrębie każdego systemu religijnego.

Nie da się znaleźć jasnej odpowiedzi na pytanie o miejsce sekt w procesie ewolucji wierzeń i  form kultu religijnego. Zdają się w zdecydowanej większości przypadków stanowić etap końcowy, ewentualnie „ślepą odnogę” procesów ewolucji, lecz niektóre z nich rozwijają się w międzynarodowe kościoły-wspólnoty o cecham uniwersalności i powszechności.

Wszystkie powyższe przyczyny sprawiają, iż właściwie trud zdefiniowania sekty z góry wydaje się być skazany na niepowodzenie. Niemniej  nie tylko należy, ale warto przyjrzeć się sposobom definiowania tego terminu.

Postępując według klasycznych i tradycyjnych metod postępowania, sięga się zwykle do językowego pierwowzoru słowa „sekta”. W wielu przypadkach jest to dla Europejczyków konwencja wzięta z łaciny. Według łacińskiego znaczenia „sekta” to: „kierunek; zasady; sposób życia; szkoła myślenia; stronnictwo”. Słowo to wywodzi się w języku łacińskim od terminu „sequi”, co w słownikach znajduje przekład na: „towarzyszyć, następować po kimś (czymś)”. (Sakowicz 1994:176).

W polskim Słowniku wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych autorstwa Władysława Kopalińskiego sekta jest określana jako „odszczepieńcza (dysydencka) grupa religijna, która odłączyła się od wyznania macierzystego, (jako) odłam wyznaniowy w obrębie danej religii”.( Kopaliński 1968 ).

W Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN definiuje się sektę następująco: „ w chrześcijaństwie termin pejoratywny na oznaczenie grupy wyznaniowej, która oddzieliła się od macierzystej organizacji kośc.[cielnej -T.P.] dla zaznaczenia swej odrębności w kwestiach doktryny, liturgii i organizacji wspólnoty rel.,[igijnej - T.P.] tworząc nową wspólnotę wyznaniową, często o cechach ekskluzywizmu; w religioznawstwie termin s.[ekta - T.P.] oznacza najczęciej grupę rel.[igijną - T.P.] w obrębie danej religii, różniącą się od innych grup swoistymi prakykami rel. [igijnymi - T.P.] oraz swoistym doborem pism kanonicznych z bogatej spuścizny tradycji rel., [igijnej - T.P.] np. sekty buddyzmu chiń., [skiego -T.P.]jap.[ońskiego - T.P.] i koreań.[skiego - T.P.] w obrębie buddyzmu”