Wstęp
Rozwijanie międzynarodowych inicjatyw często zależy od mało typowych, samorzutnie podejmowanych form. Dobrym przykładem takiej współpracy są coroczne, zwykle sierpniowo-wrześniowe, naukowe spotkania Stałej Konferencji Muzeów, Archiwów i Bibliotek Polskich na Zachodzie (dalej skrót MAB). Zjazdy te pozwalają na wymianę doświadczeń, kształtowanie wspólnej strategii rozwoju, dzielenie się informacją o osiągnięciach i bolączkach polonijnych ośrodków. Obecnie 16 instytucji polskich i nie polskich, zajmuje się głównie tematyką narodową jako placówki: "działające w duchu niepodległościowym, co wyklucza możliwość współpracy z władzami komunistycznymi"1.
Ten wyjątek ze statutu Stałej Konferencji MAB wskazuje dlaczego swobodne rozpowszechnienie wiedzy o jej dorobku i rozwijanie kontaktów z krajem stało się możliwe dopiero po przemianach politycznych w Polsce po 1989 roku.
Przed omówieniem znaczenia XIX spotkania Stałej Konferencji w Montrésor we Francji i udziału w nim przedstawicieli Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego należy dorzucić garść informacji o Stałej Konferencji MAB oraz, w nawiązaniu do miejsca spotkania, o wyjątkowej roli Polonii w Montrésor dla kultury polskiej.
Stała Konferencja Muzeów, Archiwów, Bibliotek Polskich na Zachodzie
Niedawno, w czerwcu 1997 roku w Kolegiacie św. Anny w Krakowie, Jego Świątobliwość Papież Jan Paweł II stwierdził: "Niewiele jest rzeczy równie ważnych w życiu człowieka i społeczeństwa jak posługa myślenia (...) to w swej istocie nic innego jak służba prawdzie w wymiarze społecznym. Każdy intelektualista, bez względu na przekonania, jest powołany do tego, by kierując się tym wzniosłym i trudnym ideałem, spełniał funkcję sumienia krytycznego wobec tego wszystkiego co człowieczeństwu zagraża lub je pomniejsza"2.
Ta posługa myślenia w służbie prawdy była i jest głównym celem stowarzyszonych instytucji MAB. Stała Konferencja jest czymś wyjątkowym w rozwoju ruchu polonijnego, podobnie jak niezwykłymi i bardzo zasłużonymi dla kultury polskiej są kreujący te spotkania ludzie. Wyróżnia ich siła przekonań patriotycznych, dar pracy (wielu pracuje w instytucjach należących do MAB jako wolontariusze), jak i efekty w postaci zgromadzenia polskich zbiorów, ich opracowania i promowania Ojczyzny za granicą.
Stała Konferencja MAB została utworzona 9 września 1979 roku w Rapperswilu, a oficjalną nazwę przyjęła we wrześniu 1986 roku na VIII sesji w Rzymie3. Szybko grono uczestników z Europy zostało poszerzone o polonijnych archiwistów, muzealników i bibliotekarzy z Kanady i USA. Wspólnym zadaniem Konferencji jest: "koordynacja działalności instytucji członkowskich otaczających swą troską dorobek i rozwój kultury polskiej oraz prezentujących wolnemu światu jej bogactwo i nierozerwalność z humanistyczną kulturą europejską"4.
Członkami założycielami były znane instytucje polonijne: z Rapperswilu - Muzeum Polskie, z Paryża - Polskie Towarzystwo Historyczno-Literackie i Biblioteka Polska, z Londynu - Biblioteka Polska, Instytut i Muzeum im. gen. Sikorskiego, Instytut im. Józefa Piłsudskiego oraz Muzeum Kolegium oo. Marianów w Fawley Court, a także właśnie Muzeum Reyów w Montrésor.
Obecną liczbę 16 instytucji członkowskich dopełniają: Studium Polski Podziemnej w Londynie; Polski Instytut Naukowy i Biblioteka Polska im. Wandy Stachiewicz w Montrealu; Instytut Józefa Piłsudskiego oraz Polski Instytut Naukowy w Nowym Jorku, Muzeum Polskie w Chicago, Archiwa, Biblioteki i Muzea Polonii w Orchard Lake; europejskie instytucje: z Rzymu - Ośrodek Dokumentacji Pontyfikatu Jana Pawła II i Papieski Instytut Studiów Kościelnych; oraz Muzeum Kościuszki w Solure (Szwajcaria).
![[fotografia]](47.jpg)
Zamek w Montrésor
Sesje plenarne są organizowane co roku, najczęściej we wrześniu, przez jedną z instytucji członkowskich. Program spotkań zawiera część zamkniętą - organizacyjną - ze sprawozdaniami i planami działalności oraz część naukową - otwartą dla publiczności - z prelekcjami, wystawami, omówieniami zbiorów, a także gorącymi dyskusjami, zarówno nad priorytetami ideowymi, działalnością, jak i kierunkami współpracy z krajem. Uczestnikami sesji są pracownicy i współpracownicy tych polonijnych instytucji oraz zaproszeni goście.
Niezależnie od sesji plenarnych, mniej regularnie są organizowane, zwykle w Londynie, sympozja biblioteczne, archiwalne, muzealne. Pierwsze odbyło się w 1981 roku z inicjatywy Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego. Specyfikę sympozjum znakomicie wówczas sprecyzował prezes Instytutu, Ryszard Dembiński: "Tych siedem bibliotek to jednak cztery różne skupiska Polaków: Anglia, Szkocja, Francja i Szwajcaria - i cztery różne problemy kulturowe. Jedna rzecz jest jednak wspólna - polska książka i jej wielka rola w życiu polonijnym i emigracyjnym"5.
Wyjątkowo, dla podkreślenia uznania przemian w kraju, sesja w 1995 roku została zorganizowanaw Bibliotece Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie, a w 1996 roku - w Bibliotece Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu6. W 1997 roku powrócono do tradycji spotkań w siedzibach instytucji tworzących MAB. W tym roku zaszczyt ten przypadł po raz trzeci Muzeum w Zamku w Montrésor we Francji.
Polonia w Montrésor
Malownicze Montrésor w dolinie rzeki Indrois koło Tours, dwie i pół godziny pociągiem na południowy zachód od Paryża, włączone we wstęgę słynnych zamków nad Loarą, obecnie jest zamieszkałe przez 370 osób, w tym około 20 polskich rodzin. Sprzyjający klimat - kryształowe i łagodne powietrze, lasy, rzeka, pobliskie jezioro, a także doskonała kuchnia tworzą świetne warunki wypoczynku czasowego, jak i osiedlenia się na stałe dla oderwania od zgiełku metropolii.
Wielką atrakcję miejscowości stanowi Zamek otoczony dwoma cylindrycznymi wieżami i resztkami obwarowań z XII wieku. Jako jeden z niewielu we Francji pozostaje w rękach polskich od ponad 150 lat7. Wzniesiony w 1005 roku, początkowo pełnił rolę twierdzy będącej przedmiotem krwawych sporów między Francuzami i Anglikami. W XV wieku, doradca Ludwika XI, Ymbert de Bastarnay - dziadek Diany de Poiters, słynnej z urody i wpływów na dworze faworyty króla francuskiego Henryka II - nadał zamkowi dzisiejszy, przyciągający oko kształt architektoniczny, a także ufundował smukłą kolegiatę, a w niej wspaniały rodzinny sarkofag. Niestety w czasie Wielkiej Rewolucji Francuskiej zamek został zniszczony i wystawiono go na licytację.
Ostatecznie posiadłość w opłakanym stanie kupił w 1849 roku polski emigrant, hrabia Ksawery Branicki (1814-1879)8. Był on aktywnym działaczem polonijnym: dofinansowywał m.in. "Trybunę Ludów" redagowaną przez Adama Mickiewicza, Szkołę Polską na Batignolles, organizację legionu polskiego na Sardynii i Węgrzech w 1848 roku, był czynnym członkiem paryskiego Komitetu Polskiego w 1863 roku. Wyróżnił się też jako finansista: m.in. współzałożyciel Credit Foncier, budował koleje w Afryce. Znany jako polityk, publicysta, przyjaźnił się z rodziną Napoleona III, zwłaszcza z księciem Plon-Plon. Tej też przyjaźni, według tradycji rodzinnej, zawdzięcza zamek pierwszą we Francji linię telegraficzną, ułatwiającą terminarz odwiedzin w Montrésor.
Przyszły świetne czasy dla rezydencji. Nowy właściciel dokonał przebudowy zamku i restauracji kolegiaty, a jego żona, Pelagia z Zamoyskich Branicka, w 1875 roku odnowiła cenne rzeźby nagrobka rodu de Bastarnay w kościele. Hrabia Branicki uznał zamek za siedzibę rodową i przez resztę życia z zapałem gromadził tam cenne pamiątki narodowe, dzieła sztuki, księgi, oraz trofea myśliwskie w myśl rodowej dewizy "Pro Fide et Patriae". Włączył się w ten sposób w nurt działań charakterystycznych dla okresu niewoli narodowej ziem polskich, gdzie kultywowano kolekcjonerstwo narodowych pamiątek patriotycznych z myślą o przyszłych pokoleniach w wolnej Ojczyźnie. Kontynuują tę działalność spadkobiercy, a zwłaszcza Ksawery II Branicki, jego córka Jadwiga z Branickich z mężem Stanisławem Reyem oraz ich potomkowie - współcześni właściciele Montrésor.
Dwa piętra zamku rychło wypełniły portrety rodzinne oraz antenatów, skoligaconych z Branickimi herbu Korczak, zwłaszcza Potockich, ale i Lubomirskich, Sanguszków, Sapiehów, Śweykowskich, Zamoyskich - malowane przez znanych malarzy zachodnich, zwłaszcza francuskich, niemieckich, włoskich. Cenne portrety, grafiki i rysunki, rzeźby były też m.in. dziełem polskich artystów: Marcelego Guyskiego, Leona Kaplińskiego, Artura Grottgera (rysunek "Muzykantka"), Antoniego Oleszczyńskiego, Henryka Rodakowskiego. Wśród rodzinnych pamiątek znajdują się piękne wczesne dagerotypy, medaliony, plakiety, miniatury, szkło i porcelana, zastawy srebrne, kobierce, księgi i archiwalia, cenne autografy wybitnych polskich osobistości, sprzęty. Szczególne przywiązanie widać do gromadzenia pamiątek sarmackich, sztandarów, militariów. Wyróżnia się kult króla Jana III Sobieskiego (sławna płaskorzeźba Pierra Vaneau).
W roku obchodów dwusetnej rocznicy urodzin Adama Mickiewicz wymienić należy puchar ofiarowany mu w 1828 roku przez rosyjskich druhów, z wyrytymi pamiątkowymi podpisami: E. Boratyński, P.J. Kiriaiewski, H. Załagin, J. Rożalin, N. Poliewoj, E. Szewirow, S. Sobolewski oraz wierszem pt. Przyjaciele Moskale Adamowi Mickiewiczowi9.
Bardzo cenna jest biblioteka z księgami polskim i francuskimi, atlasami, globusami, zbiorem archiwaliów majątkowych, korespondencji, a też autografów wybitnych osobistości polskich i francuskich, świadczących o historycznych związkach kulturowych obu krajów. Zbiory archiwalne są tylko częściowo opracowane i niestety nie zostały skatalogowane.
![[fotografia]](48.jpg)
Biblioteka zamku w Montrésor. Z lewej strony
widoczne popiersie hrabiny Branickiej, na ścianach portrety pędzla
Winterhaltera
Nie brak też pamiątek symbolicznych, zwłaszcza z rodowego majątku w Białej Cerkwi. Z pietyzmem, na honorowym miejscu w Montrésor jest przechowywana cegła znaczona herbem Branickich - Korczak, przywieziona ostatnio "ku pamięci" ze zdewastowanej w 1918 roku siedziby rodu. W parku pod zamkiem szumi rozłożysty dzisiaj dąb, wychodowany z żołędzia przywiezionego przez Ksawerego Branickiego z Ukrainy, może z Medwina, lub z Turczynowa, a najpewniej z Białej Cerkwi.
Specjalnym memento mori jest monumentalne, charakterystyczne dla pejzażu Montrésor, z daleka widoczne Mauzoleum. Wzniesione ono zostało dla Róży z Potockich Władysławowej Branickiej, matki Ksawerego Branickiego, a następnie obrócone w kryptę rodzinną. Na cmentarzu wokół, na 24 polskich grobach powtarzają się znane polskie nazwiska: Radziwiłł, Potocki, Tyszkiewicz, Tarnowski, Esterhazy, Przeciszewski, Truszkowski, Unrung, Dzieduszycki, Jarzębowski, Sawicki, Okryński i inne - powstańców 1830 i 1863 roku oraz późniejszych emigrantów.
Od lat okupacji niemieckiej w Polsce i po drugiej wojnie światowej zamek w Montrésor stał się specjalnym schronieniem i oparciem dla uchodźców z Polski. Wtedy też osiedlili się tu Stanisław Rey i jego żona Maria z Potockich, obecni gospodarze zamku.
Zawierucha wojenna i polityka wobec arystokracji w okresie PRL spowodowały dalszy napływ rodziny do Montrésor. Za nimi podążyli przyjaciele, głównie ze szlaku armii Andersa osiedleni w Londynie. Język polski nie zaskakuje nikogo w Montrésor, a imię Marii - Pani na Zamku jest wymawiane z szacunkiem nie tylko przez mera, nauczyciela w szkole, pracowników centrum turystyki, ale i przez francuskich mieszkańców miejscowości. Młodzież z polskich rodzin tam osiadłych działa aktywnie we Francji, a nawet piastuje ważne stanowiska państwowe, jak Xawery Rey, rozpoczynający karierę dyplomatyczną w dziale protokolarnym w siedzibie prezydenta Francji. Wychowani w tradycji narodowej, szanują swoje polskie korzenie, choć, jak to bywa coraz częściej za granicą, nie zawsze biegle władają językiem polskim.
![[fotografia]](49a.jpg)
Wielki Salon zamku Montrésoe, na ścianach portrety
księcia Branickiego
Polskie chorągwie przy bramie Zamku w Montrésor, zawieszone z okazji Stałej Konferencji w 1997 roku znowu przypomniały mieszkańcom o zjeździe rodaków właścicieli posiadłości. Dostojne grono uczestników Stałej Konferencji podkreśliło rangę tego spotkania i przywołało wspomnienia. Część uczestników konferencji jest tu stałymi bywalcami, od lat posiada tutaj nawet swoje własne letnie domy i pielęgnuje tradycje narodowe.
Polskość ośrodka w Montrésor oraz walory turystyczne zamku i okolic zasługują na większe zainteresowanie Polaków. Warto też pamiętać, że koło Tours znajduje się wiele atrakcyjnych, malowniczych miejscowości z pięknymi zamkami i pałacami, ale właśnie na tym skrawku ziemi polskiej w Montrésor Polacy są zawsze radośnie witani.
Liczne przewodniki turystyczne po Francji słusznie podkreślają, że "Zamek Montrésor, to dziś muzeum, świadectwo wielkości i tragedii Polski".
XIX Sesja Stałej Konferencji Muzeów, Archiwów, Bibliotek Polskich na Zachodzie, Montrésor 12-14 IX 1997
Gospodarzami tej sesji Stałej Konferencji, liczącej kilkadziesiąt osób, byli: hr. Maria Reyowa z Rodziną oraz wspominany już Prezes Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie - rotmistrz Ryszard Dembiński. W przyjmowaniu gości współuczestniczyły też inne polskie domy w Montrésor, zapraszając ich na lunche, obiady i spotkania towarzyskie. Najwięcej gości przyjechało z Paryża, głównie z instytucji polonijnych, ale też i z placówek RP: Adam Gatkowski z PAN-u; Tomasz Stróżyński, dyrektor Instytutu Polskiego; z instytucji francuskich między innymi Elżbieta Walle z Bibliothčque Nationale.
Z Polski uczestniczyła tylko garstka zaproszonych imiennie gości: przedstawiciele Centralnej Dyrekcji Archiwów Państwowych w Warszawie - Daria Nałęcz i Władysław Stępniak, Małgorzata Orzeł z Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Maria Kocójowa - prodziekan Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego (po raz czwarty uczestnicząca w obradach Stałej Konferencji ) i Wanda Pindlowa - dyrektor Instytutu Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej UJ oraz Sławomir Górzyński - dyrektor prywatnego wydawnictwa DIG w Warszawie.
W referatach przeważała tematyka dotycząca roli emigracji w toku dziejów oraz współczesnej roli Polonii. Wątki historyczne w pierwszym dniu obrad bardzo interesująco interpretowali: Zdzisław Jagodziński, dyrektor Biblioteki Polskiej w Londynie: "Polska emigracja polistopadowa w Anglii"; Aleksander Szkuta, prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego w Wielkiej Brytani i wiceprezes Instytutu Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego: "Polacy w Wielkiej Loży w Szkocji w latach 1834-1835"; Janusz Morkowski, dyrektor Muzeum Polskiego w Rapperswilu: "Emigranci po 1831 i 1864 roku w Szwajcarii"; ks. Michał Jagosz z Ośrodka Dokumentacji Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie zrelacjonował dokumentację przebiegu procesu kanonizacyjnego św. Jadwigi Królowej. Janina Mazurkowa z Instytutu i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie omówiła problem: "Kobieta średniowiecza na Zachodzie Europy". Uczestnicy spotkania w Montrésor zgodnie podpisali petycję do Jana Pawła II o uznanie Królowej Jadwigi za patronkę Europy.
![[fotografia]](49b.jpg)
Autorka artykułu w towarzystwie dr hab. Wandy
Pindlowej na tle zamku
W drugim dniu obrady zostały zaingaugurowane częścią lokalną. Referat "Montrésor moimi oczyma" wygłosiła Anna z Reyów Konstantynowa Potocka, a po ekspozycji oprowadzała Elżbieta z Potockich Gromnicka. Następnie, w czterech referatach eksponowano znaczenie źródeł historycznych zachowanych we Francji, zwłaszcza w Paryżu. Bardzo ciepło została przyjęta niekonwencjonalna charakterystyka zachowanych tam materiałów o polskiej laureatce Nobla - Marii Curie Skłodowskiej, opracowana przez Elżbietę Walle z Bibliothčque Nationale. Do sytuacji współczesnych organizacji polskich, działających od 150 lat w Paryżu "Bogiem i kulturą silnych" nawiązywała Anna Łucka. Dokumentację działalności kardynała Augusta Hlonda w świetle archiwów francuskich ukazał Witold Zahorski, a Ewa i Grzegorz Jakubowscy nawiązali do tradycji polskiej sztuki we Francji na przełomie wieków w porównaniu ze współczesnymi wyzwaniami, obydwa referaty z Biblioteki Polskiej i Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu. Ważną dla Polonii na świecie, najnowszą inicjatywę międzynarodową w zakresie informacji elektronicznej, prowadzoną przez Uniwersytet Jagielloński wspólnie z Uniwersytetem Stanowym w Buffalo, w związku z komputerowym Polskim Centrum Informacyjnym omówiła Maria Kocójowa z Uniwersytetu Jagiellońskiego [WWW page: http://wings.buffalo.edu/info-poland/]. Problem elektronicznej wymiany informacji o zbiorach i ze zbiorów nabiera coraz większego znaczenia i temat udziału en gros instytucji członkowskich był mocno dyskutowany w czasie dnia zamkniętego Stałej Konferencji (referowała Eugenia Maresch z POSK w Londynie).
Obradom towarzyszyła też ekspozycja druków, rękopisów i fotografii pt. "Polska Armia we Francji 1939-1940" zaprezentowana przez Mariana Dąbrowskiego z Instytutu im. gen. Sikorskiego w Londynie oraz koncerty fortepianowe w wykonaniu Iwo Załuskiego.
Zakończenie
XIX Stała Konferencja MABZ pozwoliła znowu przypomnieć o oazie polskich skarbów w Montrésor we Francji oraz o ludziach dobrej woli, Polakach z całego świata, którzy na obcej ziemi zachowują gorący patriotyzm. Ci wolontariusze - hobbyści, amatorzy muzealnicy, archiwiści, bibliotekarze, często z zawodu inżynierowie, pracownicy państwowych instytucji krajów które wybrali na drugą Ojczyznę, poświęcają swój wolny czas, a nierzadko i fundusze, aby chronić polskie zabytki przeszłości. Obecnie są oni wysokiej klasy koneserami powierzonych im przez społeczeństwo polonijne zabytków, oddanymi ich opiekunami oraz strażnikami tradycji narodowej i prawdy historycznej. Im, ich publikacjom i wydawnictwom informacyjnym, wspieraniu docierania do kraju z Zachodu literatury naukowej bez przekłamań, zawdzięcza Polska przyspieszenie zmian w mentalności społeczeństwa i sukces lat dziewięćdziesiątych. Przywołajmy jeszcze raz opinię Jana Pawła II: "w tych dokumentach żyje naród w swoich pokoleniach, w swoich doświadczeniach różnorodnych, bardzo często bolesnych. Ale ostatecznie zwycięskich, jak choćby i druga wojna światowa, która po 50 latach zakończyła się jednak zwycięstwem (...) To też o czymś świadczy, że ludzie nie mogą żyć bez tego, co było, bez historii, bez przeszłości. Taki jest człowiek"10.
W nowej sytuacji polityczno-gospodarczej w Ojczyźnie uległy zmianie priorytety w zadaniach Instytucji tworzących Stałą Konferencję MABZ. Coraz większą uwagę, obok mrówczej pracy nad opracowywaniem, przechowywaniem i udostępnianiem zbiorów, przyciągają problemy:
Należy życzyć wszelkiej pomyślności w rozwijaniu tych planów od Uniwersytetu Jagiellońskiego. Bądźmy otwarci na na oferty polonijnych muzeów, archiwów i bibliotek na Zachodzie. W trakcie podróży po Francji pamiętajmy o dolinie Indrois i złóżmy wizytę na Zamku w Montrésor, by w ten sposób okazać osobiste poparcie dla patriotycznych, ważnych działań zamieszkałych tam Polaków.
prof. dr hab. Maria Kocójowa