Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego poleca

 

KU ZJEDNOCZONEJ EUROPIE

Badania nad najnowszą historią Europy, a zwłaszcza jej częścią środkową i południowo-wschodnią, mają w środowisku historyków krakowskich bogatą tradycję. Działający w ramach Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego Zespół do Badań nad Dziejami Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej, wiele lat kierowany przez prof. dra hab. Henryka Batowskiego, a po jego przejściu na emeryturę przez Jego ucznia prof. dra hab. Michała Pułaskiego, systematycznie publikuje rezultaty swych prac. Wizytówką Zespołu jest ukazująca się od 1986 roku seria wydawnicza Studia Polono-Danubiana et Balcanica. Do 1997 roku ukazało się łącznie 10 tomów. Układają się one w logiczny i konsekwentny ciąg, kreśląc wieloaspektowy obraz tej części Europy. Były wśród nich przykładowo prace poświęcone konferencji w Monachium w 1938 roku, przemianom w Europie Środkowej i Południowo-Wschodniej po drugiej wojnie światowej, próbom i przejawom integracji europejskiej oraz totalitaryzmom epoki międzywojnia*.

Dopełnieniem tych rozważań jest prezentowany 10 tom serii. Stanowi on pokłosie międzynarodowej sesji naukowej zorganizowanej w Krakowie, pod patronatem Instytutu Historii UJ, w dniach 12 i 13 grudnia 1996 roku. Składające się na ten tom rozprawy zostały dedykowane Profesorowi Michałowi Pułaskiemu w 40 rocznicę pracy naukowej, będąc dowodem wdzięczności uczniów, współpracowników i przyjaciół wobec swego Mistrza. Prof. Michał Pułaski od lat jest animatorem życia naukowego w Krakowie. Organizowane przez niego konferencje gromadziły uczonych z kraju i zagranicy, a ich plon zawsze stanowił wydarzenie naukowe.

Takim wydarzeniem będzie z pewnością też i niniejsza książka. Składa się na nią 18 rozpraw historyków różnych generacji, z wielu ośrodków naukowych, w tym również z zagranicy. Skoncentrowali oni swą uwagę zasadniczo na dwu zagadnieniach: próbach jednoczenia Europy w XIX i XX stuleciu oraz nad przyczynami, które ułatwiały lub - przeciwnie - utrudniały czy wręcz uniemożliwiały tworzenie ponadnarodowych struktur. Owa dwutorowość zainteresowań znalazła swój wyraz w konstrukcji pracy, która została podzielona na dwie części. Charakter pierwszej trafnie oddaje przyjęty przez Redaktorów tytuł: Europa Ojczyzn czy Stany Zjednoczone Europy. Druga dotyczy wybranych zagadnień z historii Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej.

Tom otwiera rozprawa dra hab. Antoniego Cetnarowicza (Instytut Historii UJ), który zajął się problematyką ruchu narodowego w Dalmacji w XIX wieku i jego dylematem: autonomia czy zjednoczenie z Chorwacją. Funkcjonowanie i rozpad, stosunkowo słabiej znanej dotąd w naszej historiografii, ukraińskiej federacji galicyjsko-naddnieprzańskiej w latach 1918-1919 przedstawił mgr Jan Jacek Bruski (Instytut Historii UJ). Stanowisko Czechosłowacji wobec słynnego ongiś planu Stanów Zjednoczonych Europy znanego polityka francuskiego Aristide'a Brianda przybliżył dr Andrzej Essen (WSP w Krakowie). O postawie polskiej i brytyjskiej dyplomacji wobec projektowanego w latach drugiej wojny światowej paktu czechosłowacko-sowieckiego możemy dowiedzieć się z artykułu prof. Marka Kazimierza Kamińskiego (Instytut Historii PAN, Warszawa). Dr hab. Irena Stawowy-Kawka (Instytut Nauk Politycznych UJ) zajęła się dziewiczymi w naszej literaturze rozważaniami nad miejscem Macedonii w koncepcjach federacji bałkańskich. Z rozprawą tą ściśle koresponduje artykuł dra hab. Wojciecha Rojka (Instytut Historii UJ) o reakcjach Wielkiej Brytanii na ideę utworzenia federacji bałkańskiej w latach 1944-1946. Rolę tego anglosaskiego mocarstwa w opracowaniu planu Marshalla poznać możemy z rozprawy dr Joanny Janus (WSP, Kraków). Skąpą wiedzę polskiego czytelnika o koncepcji Intermarium (Międzymorza) w pierwszych latach po drugiej wojnie światowej wzbogaci artykuł prof. Józefa Łaptosa (WSP, Kraków). Z interesującymi rozważaniami nad dylematami i problemami małych narodów i państw w związku ze zjednoczeniem Europy zapoznaje rozprawa prof. Jaroslava Valenty z Pragi czeskiej. Prof. Erhard Cziomer i dr Janusz Józef Węc (obydwaj z Instytutu Nauk Politycznych UJ) przybliżyli odpowiednio: stanowisko Rosji wobec integracji europejskiej w latach dziewięćdziesiątych oraz polityczne i ekonomiczne aspekty integracji europejskiej w latach 1969-1992, tj. od unii celnej do Unii Europejskiej.

Artykuły te kończą część pierwszą tomu. Drugą otwiera rozprawa dra Artura Patka (Instytut Historii UJ) dotycząca położenia Kościoła katolickiego na Wschodzie w pierwszych latach rządów bolszewickich, do 1923 roku. Doskonałym kontrapunktem dla tych rozważań jest artykuł dra Jakuba Polita (Instytut Historii UJ) poświęcony losom ruchu syjonistycznego w Rosji w latach 1917-1926. Nieznane karty ze stosunków polsko-litewskich w okresie międzywojennym przedstawił prof. Wojciech Wrzesiński (Uniwersytet Wrocławski). Uwagami nad historiografią polityki "równowagi" Józefa Becka podzielił się w swej rozprawie mgr Marek Kornat (Instytut Historii UJ). Z dużym zainteresowaniem muszą spotkać się również rozważania prof. Mariana Zgórniaka (Instytut Historii UJ) nad sytuacją polityczno-strategiczną Rumunii i państw bałkańskich w ocenach najwyższych władz wojskowych Francji w latach 1939-1940. Tom zamykają artykuły mgr Agnieszki Kastory (Instytut Nauk Politycznych UJ) i dra Jana Rydla (Instytut Historii UJ), obydwa w swej dziedzinie pionierskie na polskim gruncie. Tak bowiem o brytyjskiej próbie sparaliżowania żeglugi na Dunaju w 1940 roku, jak i kobietach - żołnierzach AK na obszarze okupacyjnym 1. Dywizji Pancernej w zachodnich Niemczech w latach 1945-1947 niewiele dotąd było wiadomo.

Tom uzupełniają sylwetka Jubilata Profesora Michała Pułaskiego, bibliografia Jego prac, Tabula gratulatoria oraz wzruszająca Notatka wspomnieniowa o Jubilacie przygotowana specjalnie na tę okazję przez Profesora Henryka Batowskiego.

Nie ulega wątpliwości, że otrzymaliśmy dzieło ważne w badaniach nad środkową i południowo-wschodnią częścią Europy czasów najnowszych. Wprawdzie rozprawy składające się na tom prezentują jedynie pojedyncze wątki, to często jednak nieznane, a dzięki stawianiu wielu pytań otwierają szereg nowych pól badawczych, mogą stanowić inspirację do dalszych poszukiwań. Poszczególne artykuły, w większości oparte na dorobku historiografii zagranicznej, a zwłaszcza na bogatym materiale archiwalnym, bez wątpienia będą stanowiły ważne źródło wiedzy dla badaczy. Gwarancją wysokiego poziomu tomu jest pozyskanie do współpracy wielu znakomitych badaczy o uznanym autorytecie i dorobku naukowym. Dużym walorem pracy jest wreszcie styl i komunikatywność języka, w czym poważna zasługa wysiłków zespołu redakcyjnego Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, które zadbało również o bardzo staranną szatę graficzną książki. Wydaje się, że tom powinien spotkać się z zainteresowaniem nie tylko zawodowych historyków, ale i rzesz czytelników pragnących poszerzyć swą wiedzę o różnych wątkach historii naszej części Europy, zarówno tej współczesnej jak i z niedawnej przeszłości.

* Konferencja w Monachium a Polska. "Studia Polono-Danubiana et Balcanica" II. Zeszyty Naukowe UJ. Prace Historyczne, z. 85, pod red. H. Batowskiego, Kraków 1987; Z dziejów przemian w Europie Środkowo-Południowo-Wschodniej po drugiej wojnie światowej. "Studia Polono-Danubiana et Balcanica" VI. Zeszyty Naukowe UJ. Prace Historyczne, z. 107, pod red. M. Pułaskiego, Kraków 1993; Z dziejów prób integracji europejskiej: od średniowiecza do współczesności. "Studia Polono-Danubiana et Balcanica" VII. Zeszyty Naukowe UJ. Prace Historyczne, z. 118, pod red. M. Pułaskiego, Kraków 1995; Między dwoma totalitaryzmami. Europa Środkowa i Południowo-Wschodnia w latach 1933-1956. "Studia Polono-Danubiana et Balcanica" IX. Zeszyty Naukowe UJ. Prace Historyczne, z. 122, pod red. M. Pułaskiego, Kraków 1997.

Ku zjednoczonej Europie. Studia nad Europą Środkową i Południowo-Wschodnią w XIX i XX wieku. Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prace Historyczne, z. 124. "Studia Polono-Danubiana et Balcanica" X, pod red. Ireny Stawowy-Kawki i Wojciecha Rojka, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1997, s. 260.

 

MIT CZY RZECZYWISTOŚĆ PÓŹNOŚREDNIOWIECZNEJ WENECJI

Już od zarania swego istnienia Wenecja fascynowała każdego, kto stanął na jej ziemi. Jednych przyciągał niepowtarzalny charakter "pływającego miasta" ("la citta galleggiante"), urok szczególnego układu urbanistycznego oraz pięknej architektury. Drudzy podkreślali specyficzny klimat życia codziennego, oddanie i przywiązanie Wenecjan do swego miasta-ojczyzny. Podziwiali stabilność i perfekcję systemu rządowego, pozwalającego na wychodzenie obronną ręką z zewnętrznych i wewnętrznych zagrożeń, doskonałą służbę dyplomatyczną, sprawiedliwe i dobrze zorganizowane sądownictwo. Wszyscy pozostawali pod wrażeniem bogactwa i zbytku, rezultatu rozsądnej i dobrze wykalkulowanej polityki ekonomicznej, w wyniku której Wenecja uzyskała monopol w handlu lewantyńskim. Znajduje to potwierdzenie w średniowiecznej historiografii weneckiej - od Giovanniego Diacona po Marcantonia Sabellica, europejskiej literaturze politycznej oraz w relacjach, opisach i wspomnieniach wielu cudzoziemców.

Jaką więc była Wenecja w rzeczywistości?

Przytoczmy tutaj szerszy fragment relacji dominikanina z Ulm, Feliksa Fabera, który będąc w Wenecji dwukrotnie w 1480-1482 i 1488 roku, tak oto ją charakteryzował:

"Jest ona godna podziwu: 1. ze względu na swe nadzwyczajne położenie i okoliczności powstania, 2. z powodu unikatowego systemu zarządzania państwem i długiego czasu jego niezmiennego funkcjonowania, 3. z racji znacznej liczby jej mieszkańców, 4. ze względu na posiadanie rozległych posiadłości, 5. z powodu mocnej i rozpowszechnionej wiary w Boga, 6. z powodu dbałości o relikwie świętych, 7. przez to, że znajduje się tu każda rzecz do życia potrzebna, 8. z powodu bogactw w skarbcach się znajdujących, 9. z racji olbrzymiej masy towarów importowanych i eksportowanych, 10. przez nadzwyczajną wspaniałość organizacji uroczystości, 11. dzięki dojrzałej roztropności senatorów, 12. w związku z faktem, że tu odbywają się liczne obrady rządzących i dyplomatów oraz zgromadzenia kapituł, 13. ze względu na posiadanie licznych przywilejów i uprawnień".

A więc Wenecja - jak antyczny Rzym, jak Kościół Chrystusowy, który nie ma granic, stworzona przez Boga dla obrony wiary i niesienia wolności, wreszcie Wenecja, którą Bóg błogosławi w jej dziejowej misji - drugiego Rzymu, ale przewyższająca go mądrością legislacyjną i trwałością systemu republikańskiego. Dlatego też powracający z Palestyny w 1385 roku do Wenecji florencki pielgrzym Lionardo Frescobaldi powie:

"(...) giugnemmo a Vinegia, che non meno che in paradiso ci parve giungere".

Nic dziwnego - dla pielgrzymów, powracających po trudach i niebezpieczeństwach z Ziemi Świętej, Wenecja zdawała się upragnioną metą, prawie drugim Jeruzalem, z mnogością kościołów i klasztorów pełnych świętych relikwii, miastem nadziei, miastem objawionym, miastem pokoju.

Jaka była w rzeczywistości?

Na temat dziejów Wenecji napisano już bardzo wiele. Polska literatura historyczna jej dotycząca jest natomiast bardzo skąpa. Dysponujemy dwiema pozycjami: popularnonaukowym szkicem pióra Joanny Olkiewicz (Najjaśniejsza Rzeczpospolita Wenecka, Warszawa 1972) oraz obszerniejszym, obejmującym całość dziejów Republiki Weneckiej, autorstwa Wacława Szyszkowskiego (Wenecja. Dzieje Republiki 726-1797, Toruń 1994), a także kilkoma studiami piszącej te słowa.

Książka, którą oddajemy czytelnikowi, jest pierwszą próbą przedstawienia złożonych dziejów Wenecji w okresie jej największego rozkwitu oraz rozwoju jej mitu, tj. schyłku średniowiecza. Historii miasta - pośrednika, informatora i mediatora, miejsca narodzin służb dyplomatycznych, w którym decydowały się nierzadko losy Włoch, warunkujące nieraz politykę państw europejskich. Miasta - emporium, wielkiego targu i spotkań wielojęzycznych "ludzi interesu", łączącego Wschód z Zachodem i Północ z Południem.

Praca ta ma przedstawić bieg dziejów Wenecji w XIV i XV wieku na kilku łączących się ze sobą płaszczyznach. Rozdział pierwszy ujmuje skomplikowany z jednej strony, ale bardzo precyzyjnie zorganizowany ustrój polityczny. Ma pokazać faktyczną rolę najwyższej głowy w państwie, tj. doży, jego doradców - Signorii, zakres obowiązków Maggior Consiglio, Quarantii, Senatu, osławionego organu policyjnego - Consiglio dei Dieci oraz innych organów administracji państwowej. Tu także został nakreślony charakterystyczny stosunek państwa do Kościoła, a duchowieństwa weneckiego w szczególności, działalność weneckich służb dyplomatycznych oraz przygotowanie szlachty do życia publicznego.

Organizacja wymiany handlowej ze Wschodem oraz państwami europejskimi, uzyskanie monopolu w handlu lewantyńskim, przedmioty transakcji, rozwój rzemiosła i udział szerokich mas społecznych w rozwoju gospodarczym państwa zostaną przedstawione w rozdziale drugim. Wkomponowanie doń kwestii ruchu pielgrzymkowego oraz organizacji transportu pątników do Ziemi Świętej pozwoli nie tylko wzbogacić omawianą problematykę w nowe zagadnienie, ale też pokazać jego rolę ekonomiczną, traktując go jako swego rodzaju biznes. Zasygnalizujemy tu również udział Wenecjan w odkrywaniu i poznawaniu nowo odkrywanych lądów, jak i wpływ odkryć geograficznych, głównie dopłynięcia portugalskich okrętów do Kalikut, na gospodarkę wenecką.

Polityka Wenecji na terenie Półwyspu Apenińskiego oraz wobec państw europejskich stanowi treść trzeciego rozdziału niniejszej pracy. Wkomponowano doń główne elementy polityki wewnętrznej, która warunkowała i wyznaczała przecież kierunki polityki zagranicznej. Było to także podyktowane względami ekonomicznymi - limitowaną liczbą arkuszy wydawniczych. W tej części pracy przyjdzie rozważyć zasadniczy problem: czy Wenecja nadal będzie kontynuować tradycyjną politykę zagraniczną związaną z morzem i handlem, czy da się wciągnąć do polityki kontynentalnej? Jakie były powody zmiany tej polityki? Gdzie tkwiła przyczyna zainteresowania się nabytkami ziemskimi na Terrafermie? Wreszcie, w czyim interesie leżało poszerzanie granic państwa w Italii?

Rozdział czwarty dotyczy problemu do dziś dyskusyjnego w historiografii, a więc roli Republiki Weneckiej w zmaganiach z Osmanami. Postaramy się przedstawić jej aktywność dyplomatyczną, a z czasem i militarną, w walce z Turkami w XIV i XV wieku na tle zaangażowania innych państw europejskich w akcję krucjatową, wytłumaczyć zachowawczą postawę Wenecji wobec sojuszników lig, przynajmniej do chwili upadku cesarstwa bizantyjskiego, i wykazać jej osamotnienie w beznadziejnej, śmiertelnej walce z Portą w drugiej połowie XV wieku. Czy Wenecja miała możliwość przyjęcia innej postawy, innej polityki wobec Turków?

Wreszcie ostatni, piąty rozdział będzie poświęcony w pierwszej części życiu artystycznemu Wenecji z uwzględnieniem dwóch aspektów: pierwszy przybliży najbardziej reprezentacyjne obiekty architektury świeckiej i sakralnej (najczęściej opisywane przez zagranicznych podróżników) oraz ich twórców, drugi przedstawi genezę i działalność przedstawicieli weneckiej szkoły malarskiej. W tym rozdziale omówione zostaną ponadto uroczystości religijne i państwowe, charakter miasta z jego blaskami i cieniami, organizacja szkolnictwa średniego, przejęcie uniwersytetu w Padwie przez Republikę oraz środowisko weneckiej kultury umysłowej. Wypadnie odpowiedzieć na pytanie: czy kupieckie miasto, konsumpcyjnie nastawione do świata, znalazło czas i ochotę na naukę i popieranie artystów?

Fragment Wstępu

Danuta Quirini-Popławska, Urbs populosissima, opuletissima, liberalissima. Mit czy rzeczywistość późnośredniowiecznej Wenecji?, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1997, s. 249.

 

Władysław Cichoń
WARTOŚCI - CZŁOWIEK - WYCHOWANIE

Ukazujące się niemal z dziesięcioletnim opóźnieniem studium zmarłego przedwcześnie, a jakże dojrzałego intelektualnie krakowskiego filozofa i pedagoga, docenta Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie wymaga szczególnej rekomendacji. Świętej pamięci Władysław Cichoń jest przecież dobrze znanym autorem w środowisku filozoficzno-pedagogicznym, w którym od początku swej twórczości intelektualnej wyróżniał się "innością" stawiania pytań o człowieka, otaczający go świat wartości i o to wszystko, co mu może służyć w coraz pełniejszym "byciu w drodze". Zapewne fakt stosunkowo późnego rozpoczęcia studiów filozoficznych, a następnie poszerzenia ich o studia pedagogiczne i częściowo teologiczne, opowiedzenie się za nurtem myśli filozoficznej reprezentowanym przez R. Ingardena i M. Schelera - wszystko to kierowało stosunkowo szybko dojrzewającą myśl filozofa-pedagoga w stronę antropologicznie i aksjologicznie zorientowanej teorii wychowania. Wyraz tego znajdujemy zarówno w rozprawie habilitacyjnej Autora, Aksjologiczne podstawy teorii wychowania, Wydawnictwo UJ, 1980, pomniejszych opracowaniach autorskich, jak i przede wszystkim w niniejszym studium będącym ostatecznym dopracowaniem teoretycznym dociekań Władysława Cichonia w zakresie problematyki aksjologiczno-wychowawczej.

Zasadnicza teza niniejszej pracy głosi, że pedagogika jako nauka o wychowaniu powinna wyrastać z filozofii człowieka i aksjologii uprawianej w duchu Schelerowskiego myślenia. W społeczeństwie pluralistycznym funkcjonują różne filozofie człowieka, a stąd konkurują ze sobą odmienne systemy wartości. Czy w takiej sytuacji można budować jednolitą teorię wychowania? Ponieważ jest to niemożliwe, a dotychczasowa praktyka w tym zakresie doprowadziła do kryzysu tożsamości pedagogiki - co ujawniło się w sposób szczególny w krajach tzw. "obozu socjalistycznego" - Autor proponuje zrezygnowanie z budowy takiej czy innej teorii wychowania (pod znakiem zapytania stawia różne konstrukcje teoretyczne uznawane przez dziesięciolecia PRL za "jedynie uprawnione") na rzecz aksjologicznego ujęcia procesu wychowania. Tą drogą usiłuje uwolnić pedagogikę z jej ideologicznego sidła, zacieśniającego ją przez kilkadziesiąt lat w ramy ideologii państwa realnego socjalizmu. Autor zdawał sobie zapewne sprawę ze swych "obrazoburczych" zamierzeń - praca była pisana w połowie lat osiemdziesiątych - wobec oficjalnie uprawianej teorii wychowania i niemożliwości jej podważenia. Stąd też dochodzenie swe osadza na analizie wartości moralnych, sposobie ich istnienia i urzeczywistniania się w każdym człowieku, i to niezależnie od przyjętej filozofii człowieka. Sięga do natury człowieka ujętej dynamicznie i wielowymiarowo i stąd łatwo przechodzi do ukazania procesu "stawania się w pełni człowiekiem" poprzez "tworzenie ludzkiej osobowości", wymagającej oparcia na głębokim fundamencie wartości moralnych, bez których nie może się ostać dłużej żaden system społeczno-ustrojowy.

Na strukturę procesu wychowania, obejmującego zarówno podmiot i jego zaangażowanie, jako też udział nauczyciela-wychowawcy, patrzy poprzez pryzmat wiedzy o wartościach w odpowiedni (Schelerowski) sposób uhierarchizowanych. Tą drogą powraca do punktu wyjścia, a mianowicie człowieka - ale ujmowanego nie w koncepcji ideologicznej, lecz aksjologicznej. Taki sposób dowodzenia pozwala mu na sprowadzenie dotychczasowej teorii wychowania do nauki o antropologiczno-aksjologicznych podstawach wychowania.

Jest to niewątpliwie ujęcie nowatorskie na gruncie pedagogiki, uwalniające ją od ograniczeń ideologicznych czy politycznych. I w tym widzę szczególną wartość pracy Cichonia także dziś, gdy ów nurt, z jakim wtedy, jeszcze nieśmiało, usiłował się zetrzeć, przestał być nurtem "jedynie" obowiązującym. Zauważmy, że do tej pory nie podjęto w Trzeciej Rzeczypospolitej trudu opracowania innych niż dotychczasowe podręczników dla studentów pedagogiki (mamy tu na myśli podręczniki z teorii wychowania). Polscy studenci korzystają nadal na szeroką skalę z literatury, która doprowadziła do kryzysu tożsamości pedagogiki. Ukazujące się co pewien czas publikacje - najczęściej prace zbiorowe - nie mają charakteru jednolitych opracowań typu podręcznikowego, które byłyby w stanie wyprzeć czy zastąpić jakże liczne opasłe dzieła (wznawiane po wielokroć) rodzimych "twórców teorii wychowania socjalistycznego". Zajmują one nadal naczelne miejsce na półkach akademickich (i nie tylko) bibliotek i w spisach, podawanej studentom pedagogiki, literatury. Na tym tle książka Władysława Cichonia - zapewne niedoskonała i nie bez braków - może spełnić nader ważną rolę dydaktyczną, ale też i inspirującą. Powinna mianowicie kierować myśl teoretyków wychowania w stronę filozoficznej refleksji nad człowiekiem w jego wymiarze materialnym i duchowym, przyrodzonym i nadprzyrodzonym, jednostkowym i wspólnotowym; człowiekiem będącym najwyższą wartością w porządku bytów stworzonych, a jednocześnie zorientowanym na świat wartości istniejących poza nim i ponad nim; wartości transcendentnych, bez których nigdy nie będzie w stanie osiągnąć pełni swego człowieczeństwa.

Przekonany jestem, że książka Cichonia wywoła żywą dyskusję w środowisku pedagogów i przyczyni się do jednoznacznego ujawnienia i umocnienia się nurtu polskiej pedagogiki filozoficznie i aksjologicznie zorientowanej. Opublikowanie jej przez Wydawnictwo UJ stanowi wyraz uznania Jagiellońskiej Wszechnicy dla swego wychowanka i profesora wzbogacającego dorobek naukowy swej Uczelni oraz nadaje jej odpowiednią rangę naukową, dokumentując zarazem fakt pojawienia się tego nurtu pedagogicznej refleksji właśnie w środowisku krakowskiej uniwersyteckiej pedagogiki.

Przedmowa do książki prof. Franciszka Adamskiego

Władysław Cichoń, Wartości - Człowiek - Wychowanie. Zarys problematyki aksjologiczno-wychowawczej, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1996, s. 180.

 

Wasilij Szczukin
MIT SZLACHECKIEGO GNIAZDA

Książka powstała w wyniku interdyscyplinarnych zainteresowań badawczych autora obejmujących głównie fakty i metody odnoszące się do dwóch dziedzin wiedzy humanistycznej: historii literatury i geokulturologii.

Geokulturologia (inaczej geografia humanistyczna) jest stosunkowo młodą dyscyplina naukową, która lokuje się na pograniczu socjologii kultury i geografii. Jej przedmiotem są przedstawienia naturalnej i społecznej przestrzeni, będące elementami kulturowej wyobraźni różnych narodów i grup społecznych.

Bezpośrednim przedmiotem zainteresowań autora jest dwór szlachecki, który zapisał się w dziejach kultury rosyjskiej jako miejsce o szczególnym nacechowaniu mitycznym. W świadomości Rosjan pozostała w znacznej mierze wspierana przez rodzimą literaturę legenda o tym, że istniały niegdyś piękne pałace otoczone ogrodami, że w tamtejszych bibliotekach, galeriach i teatrach znalazły schronienie najwyższej klasy dzieła sztuki, że w ciemnych alejach parku spacerowały zakochane pary w białych sukniach i że życie w tych oazach było pełne spokoju, ładu i harmonii. Mamy tu do czynienia z uproszczonym, popularnym wyobrażeniem w rzeczywistości złożonego zjawiska, z interpretacją "życzeniową, która zakłada wiarę w autentyczność przekazywanych treści, równocześnie zaś zawiera część prawdy o przedmiocie mitycznej opowieści. Takie rozumienie istoty mitu odpowiada współczesnej wiedzy o tym zjawisku zawartej m.in. w pracach E. Cassirera, M. Eliadego, B. Suchodolskiego, A. Łosiewa i J. Gołosowkiera.

Mit "szlacheckiego gniazda" jest wyrazem elitaryzmu rosyjskiej kultury szlacheckiej. Rozkwit stanu szlacheckiego przypada na okres od 1785 roku (otrzymanie przez szlachtę bardzo szerokich przywilejów) do połowy lat dwudziestych XIX wieku (początek ekonomicznego upadku majątków). W tym samym czasie powstała tzw. wielka lub klasyczna literatura rosyjska, której w znacznej mierze zawdzięczamy ukształtowanie się tego mitu. Literaturę tę, obejmującą twórczość pisarzy począwszy od Puszkina i skończywszy na Czechowie, wykorzystano jako podstawowy materiał pracy.

Rozdziały książki "Ogród zamknięty" oraz "Przestrzeń i czas dworu" zawierają charakterystykę struktur przestrzennych i czasowych, będących źródłem swoistej atmosfery "szlacheckiego gniazda". Dwór szlachecki postrzegano jako oazę kulturową wyższego rzędu, starannie oddzieloną zarówno od przyrody, jak i obcych kulturze szlacheckiej żywiołów społecznych. Na to nakładał się odwieczny stereotyp ogrodu zamkniętego (hortus conclusus) stworzonego na podobieństwo raju i zapewniającego schronienie przed złem, cierpieniem i brzydotą.

W rozdziale "Turgieniewowskie gniazdo i Obłomówka" wykorzystano materiał literatury pięknej. W twórczości I. Turgieniewa i I. Gonczarowa znajdujemy dokładny obraz dwóch przeciwstawnych rodzajów dworu: rodzinnego "gniazda" związanego z racjonalistycznymi zasadami Oświecenia oraz Obłomówki reprezentującej paraazjatycki biegun życia rosyjskiego ziemiaństwa. W pierwszym panuje duch cywilizacji, a pamięć o przeszłości identyfikowana jest z szacunkiem dla kultury, która zapewnia wolność rozumnej osobie ludzkiej. Przeciwieństwem jest przestrzeń socjokulturowa Obłomówki zachowująca swą tożsamość dzięki autarkii i niepodatności na wszystko, co niesie ze sobą europeizacja.

W rozdziale "Ziemiańska opowieść Turgieniewa" dokonuje autor analizy formy poetyckiej, która funkcjonuje w XIX-wiecznej literaturze rosyjskiej jako swego rodzaju odpowiednik gatunkowy "szlacheckiego gniazda".

Rozdział "Ziemiański tekst literatury rosyjskiej" poświęcony jest typologicznemu opisowi grupy utworów, tematycznie i stylistycznie związanych z dworem szlacheckim. Utwory te stanowią zwartą jedność, która może być scharakteryzowana jako tekst ziemiański. Poszczególne dzieła można zaliczyć do tej grupy utworów na podstawie kilku podstawowych kryteriów. W rozdziale tym umieszczono opis statystyczny najważniejszych dzieł stanowiących poszczególne ogniwa tekstu ziemiańskiego. Opracowano słownik tego tekstu, zawierający najbardziej charakterystyczne wyrazy.

Kolejny rozdział poświęcony jest prehistorii wspomnianego nurtu literackiego. Jego korzeni należy szukać w epoce Oświecenia, z którą w sposób organiczny wiąże się tzw. przełom sentymentalny, przypadający w Rosji na lata dziewięćdziesiąte XVIII wieku. Istotę tego przełomu stanowiła gruntowna reorientacja aksjologiczna i estetyczna, która polegała na uznaniu konkretnego indywiduum wraz z jego subiektywnym wnętrzem psychicznym za wartość najwyższą. Przełom sentymentalny spowodował powstanie poezji i prozy subiektywnej, homofonicznej, która w wyniku dalszych transformacji doprowadziła do powstania nurtu melancholiczno-nastrojowego.

Ostatni rozdział monografii opisuje losy nurtu ziemiańskiego w drugiej połowie wieku XIX i w wieku XX. Wraz ze zmianami kulturowymi i modernizacją przestrzeń socjokulturowa dworu ustępuje miejsca letnisku. Prawdziwym nowatorem, który na trwale wpisał krajobraz letniskowy do rejestru miejsc poetyckich, był Czechow. Autor analizując fenomen czechowowskiego letniska dochodzi do wniosku, że Czechow stwarza obraz "gniazda inteligenckiego". Ukazana przez niego czasoprzestrzeń letniska traci częściowo swoją elitarność i zamkniętość, zachowując jednak intymność, przytulność i poetyckość. Na przełomie wieków wraz z modernizmem przychodzi nowa fala zainteresowania dworem szlacheckim, która staje się obiektem wtórnej mitologizacji. Autor analizuje dzieła m.in. Bunina, Pasternaka, Trifonowa i Sokołowa.

Wasilij Szczukin, Mit szlacheckiego gniazda. Geokulturologiczne studium o klasycznej literaturze rosyjskiej, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1997, s. 315.

 

Jerzy Dryzek
WSTĘP DO SPEKTROSKOPII ANIHILACJI POZYTONÓW W CIELE STAŁYM

Książka Jerzego Dryzka Wstęp do spektroskopii anihilacji pozytonów w ciele stałym przedstawia w sposób kompleksowy zarówno podstawy fizyczne jak i zastosowania spektroskopii anihilacji pozytonów w badaniach materii skondensowanej. Prezentacji technik eksperymentalnych towarzyszy opis teoretyczny procesu anihilacji pozytonu z elektronem w periodycznej strukturze sieci krystalicznej pozwalający na głębsze zrozumienie metody i interpretację wyników pomiarów. Pomimo że pozyton oddziałuje z elektronami w materii w skomplikowany sposób, a anihilacja jest procesem kwantowym, wynik tego procesu, w szczególności w metalu, zależy prawie całkowicie od początkowego stanu pary pozyton-elektron, a konkretnie od stanu elektronu. To właśnie umożliwiło zastosowanie anihilacji pozytonów do badania rozkładu pędów elektronów w materii. Jest to standardowa metoda służąca do pomiarów powierzchni Fermiego i gęstości stanów elektronowych, czego przykłady zostały zaprezentowane w omawianej książce.

Na tym jednak nie kończą się możliwości tej motody. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych odkryto, że pozyton oddziałuje z defektami struktury krystalicznej. Właśnie temu zagadnieniu poświęcona jest znaczna część omawianej książki, co wychodzi naprzeciw wzrastającemu zainteresowaniu anihilacją pozytonów w badaniach ciała stałego i inżynierii materiałowej. Lokalizcja pozytonów w defektach i jej wpływ na charakterystyki procesu anihilacji pozwalają na badanie ich koncentracji i struktury. Autor omawia anihilację pozytonów zlokalizowanych w wakancjach, dyslokacjach oraz w obrębie granic międzyziarnowych w metalach. W przypadku każdego z tych zagadnień podaje tzw. modele wychwytu pozytonów będące podstawą interpretacji wyników eksperymentalnych oraz przybliża czytelnikowi fizyczne znaczenie poszczególnych parametrów tego modelu. Autor przedstawia szereg pochodzących z literatury przykładów zastosowania tych modeli jak też i rezultaty własnych pomiarów.

Na zwrócenie uwagi zasługuje także omówienie zastosowania metody anihilacji pozytonów do badań stopów metali, wykazujące przydatność tej metody w badaniach np. przejść fazowych lub wydzieleń.

Jeden z rozdziałów prezentowanej pracy poświęcony jest anihilacji pozytonów w półprzewodnikach, które są materiałami niezwykle istotnymi z punktu widzenia współczesnej elektroniki. Przedstawiono wyniki najnowszych badań w tej dziedzinie dotyczących anihilacji pozytonów zlokalizowanych w ujemnie naładowanych wakancjach oraz ich oddziaływania z domieszkami w półprzewodnikach. Badania te pozwoliły w pewnych przypadkach powiązać rodzaj defektu z poziomem elektronowym w obrębie przerwy wzbronionej.

W prezentowanej książce znalazło też swoje miejsce skrótowe omówienie anihalicji pozytonów w materiałach porowatych, co wiąże się z tworzeniem stanu związanego pozytonu i elektronu zwanego pozytem. W tym przypadku badania anihilacji pozytonów pozwalają określić rozmiary porów w tego typu materiałach. Tworzenie się pozytu w ośrodkach molekularnych jest coraz częściej wykorzystywane do badań procesów zachodzących w ich strukturach. Omawiając tworzenie pozytu w tzw. objętościach swobodnych autor starał się przedstawić także najnowsze tendencje i próby interpretacji niektórych zjawisk, nawet tych, nad którymi naukowcy w wielu ośrodkach aktualnie pracują, pokazując, że anihilacja pozytonów nie jest już zamkniętą techniką pomiarową, przeciwnie, ciągle się rozwija i wiele faktów i zjawisk czeka na wyjaśnienia.

W książce znalazło się też omówienie najnowszych technik eksperymentalnych anihilacji pozytonów stosowanych na świecie a niedostępnych jeszcze w Polsce, np. wiązka powolnych pozytonów, a także takich jak pomiar poszerzenia dopplerowskiego linii anihilacyjnej za pomocą koincydencyjnego spektrometru z wydatnie obniżonym tłem, który pozwala na wyodrębnienie anihilacji pozytonów z elektronami rdzenia atomowego, a co za tym idzie stwarza możliwość identyfikacji atomów, z elektronami których anihiluje pozyton. Należy przy tym zaznaczyć, że ta ostatnia technika jest już w Polsce rozwijana.

Spektroskopia anihilacji pozytonów jest jedną z metod fizyki jądrowej stosowanych do badania ciała stałego. Jak ogromnie poszerzył się zakres jej zastosowań na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat, może świadczyć fakt, że chociaż jest ona wymieniana np. w przeglądowej pracy A. Olesia pt. Metody eksperymentalne fizyki ciała stałego wydanej w 1983 roku, to podane tam jej zastosowania ograniczają się jedynie do badań powierzchni Fermiego i gęstości pędów elektronów w metalach i stopach. Omawiana tutaj książka poświęcona anihilacji pozytonów prezentuje natomiast wszystkie obecne zastosowania tej metody. Jest ona przeznaczona dla studentów i doktorantów pragnących poszerzyć swoją wiedzę w dziedzinie zastosowania metod fizyki jądrowej do badania ciała stałego. Dla fizyków zaś wykorzystujących tę metodę może być pomocą w pracach eksperymentalnych jak i teoretycznych. Może być także przydatna dla specjalistów w dziedzinie inżynierii materiałowej poszukujących nowych metod badawczych.

Książkę uzupełnia bogaty, bo liczący 249 pozycji, spis literaturowy, który zawiera także najnowsze prace w tej dziedzinie co bardziej dociekliwemu czytelnikowi pozwoli znacznie rozszerzyć poruszane w książce tematy.

Jerzy Dryzek, Wstęp do spektroskopii anihilacji pozytonów w ciele stałym, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1997, s. 228.


Do spisu treści