Pierwsze wzmianki o „Berle Jagiellońskim” ze zbiorów oo. Paulinów na Jasnej Górze pojawiły się w polskiej literaturze popularno-naukowej w 1974 roku w pracy o skarbach kultury na Jasnej Górze. Stwierdzono tam, że zabytek jest spuścizną królewską z około 1500 roku, natomiast podpis pod ilustracją informował, że jest to berło Jagiellonów z 1500 roku, dar Zygmunta I.
Nie ma jednak żadnych podstaw, aby sądzić, że berło zostało ofiarowane przez króla Zygmunta I, zaś data wynika z błędnego zinterpretowania napisu na berle, na którym występują litery: M. D. (nie chodzi tu o datę, lecz o skrót MAGNUS DUX). Także w późniejszym wydaniu tegoż albumu, które ukazało się w języku angielskim w 1979 roku, jest mowa o berle
z daru króla Zygmunta I z początku XVI wieku lub sprzed 1500 roku.
Z większą ostrożnością podszedł do problemu ks. Janusz S. Pasierb, autor wstępu do mojego albumu Skarby Jasnej Góry. Napisał on bowiem o bliżej nieznanym berle, które przekazał do skarbca na Jasnej Górze hr. Umański w 1920 roku. Żadnych wątpliwości nie miał autor omówienia wyrobów złotniczych na Jasnej Górze w pracy zbiorowej (albumie) Jasnogórska Bogurodzica. Podano tam, że na czołowym miejscu wymienia się „prawdziwie królewski dar – renesansowe berło”. Dalej datuje się
w albumie berło na 1500 rok lub początek XVI wieku (wspomniany już błąd w dacie). Mowa jest nawet o autorze – złotniku północno-włoskiego lub południowo-niemieckiego pochodzenia. Ciekawostką jest równocześnie, że berło zakończone jest subtelnym kryształowym szczytem w kształcie rozchylonego kwiatu tulipana; jak wiadomo tulipany przywieziono do Europy dopiero w 1554 roku z Turcji.
W 1987 roku ukazały się aż trzy opracowania, w których wzmiankowana jest, zazwyczaj z wysoką oceną, wartość artystyczna berła
w zbiorach Paulinów na Jasnej Górze. W dziejach polskiego rzemiosła artystycznego wprawdzie berło nie jest wymieniane w tekście, ale figuruje na poczesnym miejscu w ilustracjach z podpisem, niestety błędnym, który informuje, że jest to dar króla Zygmunta Starego na Jasnej Górze z 1500 roku.
W wydanej w tymże roku pracy o polskich koronacjach i koronach berło zaliczono do powszechnie uważanych za królewskie i podkreślono urzekające piękno obiektu. Zasługą tej wzmianki jest zacytowanie informacji z archiwum klasztornego na Jasnej Górze, w języku łacińskim i polskim, pochodzącej sprzed 1937 roku, która mówi o ofiarowaniu przez pana na Szaflarach, hrabiego Jerzego Umańskiego, berła królewskiego Zygmunta Augusta.
Po raz trzeci w tymże 1987 roku zajęto się berłem w pracy Regalia polskie, gdzie mówi się o nim, że jest klejnotem wysokiej klasy artystycznej i to renesansowym. Wysunięto też hipotezę, która brzmi: Może to niewielkie berło było użyte do dziecięcej koronacji Zygmunta Augusta w 1530 roku.
Tak więc berło w zbiorach Paulinów na Jasnej Górze było w ciągu trzynastu lat przedmiotem krótszych i dłuższych omówień
w dziewięciu pracach. We wszystkich występuje jako królewskie insygnium z roku 1500, z czasu około 1500 roku, przed 1500 rokiem, wczesnego początku lub pierwszej połowy XVI wieku. Mówi się, że renesansowe insygnium powstało w Polsce, północnych Włoszech lub na terenie południowych Niemiec. Ofiarować miał je sam Zygmunt Stary, autorzy nie znali lub nie przeszkadzała im w tworzeniu hipotez wzmianka archiwalna o przekazaniu insygnium na Jasną Górę przed 1937 rokiem. Nikt, jak się wydaje, nie badał berła szczegółowo przed 1992 rokiem.
Opis berła, styl, detale
Berło w zbiorach jasnogórskich wykonane zostało z białego metalu, najpewniej srebra, pozłocone i posiada długość 66 cm. Składa się z czterech elementów z kryształu górskiego. Jego konstrukcja polega na łączeniu na przemian elementów z metalu i kryształu górskiego. Zasadnicze elementy stanowią duże części w formie zwężających się ulistnionych łodyg. Poczynając od dołu na berło składa się: niewielki element w formie dwóch spłaszczonych kul o różnych rozmiarach, pierścień z kryształu, wspomniany już trzon w kształcie ulistnionej gałęzi, drugi pierścień z kryształu, kolejna część trzonu w formie gałęzi, pierścień z kryształu, pierścień metalowy, kryształowe zwieńczenie w kształcie lekko rozchylonego kwiatu i metalowe, kuliste zakończenie. Pierścienie z kryształu są suto pokryte dekoracją roślinną. Na najdłuższych częściach metalu znajdują się napisy oraz kartusze z monogramem SA i używanym na Litwie herbem Jagiellonów. Napisy na większych metalowych częściach berła brzmią SIGISMUNDUS AUG[USTUS] DEI GRA[TIA] oraz na drugiej części REX POL[ONIAE] M[AGNUS] D[UX] RUS[SIAE] LIT[UANIE] PRUS[IAE].
Pierwsze z pytań, jakie należy sobie zadać dotyczy stylu. Zabytki rzemiosła artystycznego związane z królem Zygmuntem Starym,
z którymi łączono berło, mają cechy gotycko-renesansowe lub manierystyczne, zaś Zygmunta Augusta – manierystyczne. Analiza stylistyczna berła przechowywanego na Jasnej Górze nie wykazuje żadnych cech gotyckich czy manierystycznych. Wątpliwości budzi ukształtowanie berła
z punktu widzenia jego uformowania. Najlepiej odsłania ten problem porównanie berła ze zbiorów jasnogórskich z berłem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego wykonanym także z użyciem kryształu górskiego (Zbiory Zamku Królewskiego w Warszawie). W berle z Jasnej Góry nie da się jasno wskazać żadnej części, która mogłaby być uznana za rękojeść, co więcej przegląd zabytków, mamy na myśli obiekty wydobyte z grobów królewskich, które mogłyby posłużyć jako materiał porównawczy, jak np. berło z grobu króla Zygmunta Augusta z 1572 roku, insygnia ofiarowane przez króla Stefana Batorego z 1586, Jana Kazimierza, Anny Jagiellonki z 1592 roku czy berła Augusta III z rozbudowanym zwieńczeniem w kształcie kwiatonu i wyraźnie rozbudowaną rękojeścią, reprezentują jeden typ, do których berła z Jasnej Góry w żadnym wypadku nie da się zaliczyć. Ponadto przeciwko szesnastowiecznej proweniencji przemawiają:
1. nierówne wymiary liter E i X w słowie REX, E i I w słowie DEI, R i A w słowie GRATIA – w szesnastowiecznej inskrypcji byłyby tych samych rozmiarów,
2. wyokrąglenia w dużych literach D czy P – w szesnastowiecznym tekście byłyby raczej kąty proste.
W sumie nie da się berła uznać za szesnastowieczne. Jakie byłyby wnioski z przedstawionych hipotez?
1. Ofiarowanie berła na Jasną Górę w czasach dawniejszych, nie jest niczym udokumentowane.
2. Określenie czasu powstania na 1500 rok wynika z pomyłki, złego odczytania napisu.
3. Nie ma nawet podstaw, aby uznać berło za insygnium królewskie, mogło być bowiem wykonane w innych celach. Niełatwo byłoby sądzić, że przeznaczono je dla otoczonej kultem jakiejś figury, np. Matki Boskiej. Bardziej prawdziwe jest wykonanie obiektu z myślą o sprzedaży go jako cennej pamiątki.
Najwcześniejszy okres, który wymieniamy tu nie bez wątpliwości, to czasy baroku. Nie ma żadnych dowodów na wykonanie napisów równocześnie z wykonaniem berła.
Kończąc omawianie zabytku z Jasnej Góry należy postulować, przy czym nie zapominając, że errare humanum est, aby historycy sztuki marginesowo zajmujący się dziełami sztuki, w szczególności rzemiosłem artystycznym, byli bardziej ostrożni w swych wypowiedziach, zwłaszcza tych publikowanych. Posłużę się jeszcze łacińskim powiedzeniem scripta manent – to co napisane zostaje, a głupstwa najdłużej się utrzymują.
TZW. „KORONA Z BERŁA KRÓLA KORYBUTA
WIŚNIOWIECKIEGO” W KLASZTORZE
KAPUCYNÓW W KRAKOWIE
W 1992 roku w Pałacu Krzysztofory przy Rynku Głównym uroczyście otwarta została wystawa Skarby Krakowskich Klasztorów. Zbiory OO. Kapucynów. W małym informatorze – tekście muzealnym czytamy: Znalazły się na wystawie także dwa eksponaty związane z naszymi królami. [...] Miniaturowa korona, będąca, według oświadczenia ofiarodawcy, zwieńczeniem berła króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego.
Korona ta eksponowana była na specjalnym ekranie, jednym słowem oprawa była równa tej, jaka przysługuje zabytkowi o królewskiej proweniencji. Po obejrzeniu korony na wystawie, dzięki uprzejmości Kapucynów
i mgr Aldony Sotły przeprowadziłem szczegółowe badania. A oto ich rezultaty.
Korona od Kapucynów wykonana jest z białego metalu srebrzonego, najprawdopodobniej srebra niskiej próby. Posiada niewielkie wymiary: 2,7x3,55 cm. W środku od spodu znajduje się rodzaj kopułki przykręconej śrubą. Wąski pofałdowany
w dolnej części otok wzbogaca 6 pałąków zamkniętych małą koroną z krzyżem. W dolnej części pałąków znajduje się dekoracja z palmetami. Ponadto korona jest pozłacana i wzbogacona drobnymi kryształami górskimi.
Przegląd literatury przedmiotu potwierdza, że znane z ikonografii korony polskich władców w czasach nowożytnych miały znacznie większe rozmiary, od wieku XVI włącznie były otwarte, później zaś z reguły posiadały tylko cztery pałąki (również zachowane Augusta III i Marii Józefy). Także przegląd bereł począwszy od XVI wieku: króla Zygmunta Augusta, Stefana Batorego, Anny Jagiellonki czy Stanisława Augusta (bierzemy tu pod uwagę także berła znane z rycin) wskazują, że polskie berła królewskie w przeciwieństwie do uniwersyteckich nie były zwieńczone koronami, ale rodzajem kwiatonów.
Stawia to, jak i inne przesłanki, o których będzie mowa niżej, przynależność korony od Kapucynów do berła, pod znakiem zapytania. Nie ma też w wypadku egzystującej dotychczas hipotezy żadnego wytłumaczenia na rodzaj kopułki umieszczonej
w dolnej części przedmiotu. Co więcej, analiza stylistyczna obiektu wskazuje na brak jakichkolwiek cech barokowych – palmetki i skromne motywy formalne wskazują nie na powstanie
w drugiej połowie XVII stulecia, lecz zapewne w pierwszej połowie XIX wieku.
Jakież mogło być przeznaczenie korony? Wieńczyła ona zapewne główkę Dzieciątka Jezus, przy czym przypomnieć należy, że w kościele Kapucynów rozwijał się kult Matki Boskiej Loretańskiej i zachowały się figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem.
Jan Samek
Tekst powyższy referowany na posiedzeniu Komisji Teorii i Historii Sztuki Polskiej Akademii Umiejętności publikujemy bez większych zmian, gdyż dyskusja, która miała wtedy miejsce, nie przyniosła takowych.