Teatr Jednego Mima
Ireneusz Krosny
Nagrody na Festiwalach:
- Grand Prix - Lidzbarskie Biesiady Satyry i Humoru, Lidzbark Warmiński, listopad 1995
- Grand Prix - PaKA, Kraków, kwiecień 1996
- Grand Prix - Mazurskie Lato Kabaretowe "Mulatka", Ełk, sierpień 1996
O Ireneuszu wypowiadali się:
Jerzy Stuhr: Trudno jest przyznać człowiekowi, który całe swe artystyczne życie poświęcił teatrowi słowa, że bywa fenomen teatru, który to słowo pomija. Tak, gdyż właśnie w kategorii TEATRU rozpatruję wydarzenie artystyczne o nazwie IRENEUSZ KROSNY. To co robi Pan Krosny to jest właśnie teatr gdzie obserwuję człowieka z jego śmiesznością, chaplinowską naiwnością, absurdem. Zdarzenia kreowane przez aktora urastają do metafory świata. Tego właśnie dokonuje w swych etiudach Pan Krosny. Robi to w sposób niesłychanie prosty z ogromną vis comica. Dzieje się to wszystko bez jednego słowa i jest ogromnie śmieszne, zjednuje każdą widownię. Jest teatrem. Krosny jest sam i jest teatrem bez słowa - fascynującym! Ujmującym od pierwszego gestu.
Jacek Fedorowicz: Myślę, że rzadko się zdarza, żeby jakiś festiwal, podczas którego prezentowane są różne formy sceniczne zakończył się zwycięstwem mima, a także żeby jeden wykonawca wygrał w konkurencji "kabaret". Tymczasem tak się zdarzyło w Krakowie podczas festiwalu "PaKA 1996", kiedy to Grand Prix przyznaliśmy mimowi Ireneuszowi Krosnemu. Cieszę się, że jury było tu zgodne i wyróżniło właśnie Krosnego, artystę o niezwykłej sprawności technicznej, najwyższym stopniu profesjonalizmu i - co równie ważne - porywającemu widownię. Zadowolić i nas, starych zgorzknialców z jury i szeroką widownię, to jest sztuka i Ireneusz Krosny może to dopisać do wymienionej na wstępie listy wypadków rzadkich.
Krosny podoba mi się bardzo, bo nie poprzestaje na popisie technicznym, ale dba o treść. Dba o dramaturgię, o fabułę, coś nam chce powiedzieć o świecie i opowiada nam to w sposób atrakcyjny. Z ogromnym wyczuciem czasu scenicznego prowadzi narrację zwartą, szybką, pointując wtedy, gdy trzeba i tak, by zadowolić odbiorcę. Ryczałem ze śmiechu wraz z całą widownią - tu aż się prosi dodać - krakowską widownią, a więc bardzo wymagającą.
Stanisław Tym: Rzadko mi się zdarza zaskoczenie tak wspaniałe jakie spowodował występ Pana Ireneusza Krosnego. Już za samo to jestem mu stokrotnie wdzięczny. Przeważnie bowiem jest tak, że się o kimś słyszy, jakieś informacje są zwiastunem ciekawego i dobrego przedstawienia lub estradowej indywidualności. W przypadku Ireneusza Krosnego zaskoczenie było całkowite. Nigdy o nim nie słyszałem a oto oczom moim ukazał się wspaniały artysta, wyrazisty, który przez moment nawet nie przeszarżował choć łatwo wpaść w tę pułapkę. Krosny jest estradowcem świadomym, dojrzałym, szalenie utalentowanym i gigantycznie pracowitym... W przypadku mima nie da się zresztą tego nie zauważyć. Jest zjawiskowy i jestem pewien, że nie przesadzam, gdy tak właśnie go oceniam.
Ireneusz Krosny
ul. Armii Krajowej 4/156
43-100 Tychy
Polska
tel. (032) 117-01-49